Energa chce grać z najlepszymi
autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-06-17, 12:30 | źródło: inf. własna / Gazeta Pomorska
Toruńska Energa miała wielkie ambicje na grę w Eurolidze koszykarek w sezonie 2010/2011. Ostatecznie "dzika karta" powędrowała do innych zespołów. Nie oznacza to jednak, że "Katarzynki" nie będą potykały się z najlepszymi zespołami Europy. Ekipa z Grodu Kopernika zagra w Pucharze FIBA, a na kibiców wielkie emocje czekać będą już przed rozpoczęciem sezonu.
Trzecia drużyna poprzedniego sezonu Ford Germaz Ekstraklasy miała możliwość ubiegania się o grę w Eurolidze koszykarek. Niestety dla nich na przeszkodzie stanęła ich hala, która nie ma odpowiedniej ilości miejsc siedzących w swoim "spożywczaku". To sprawiło, że Energa grać będzie podobnie jak w sezonie 2009/2010 w Pucharze FIBA.
Torunianki rywalizację z najlepszymi zaczną już jednak na dwa tygodnie przed rozpoczęciem rozgrywek w Polsce. W dniach 9-12 września Energa zagra na turnieju w litewskich Druskiennikach i zmierzy się m.in. z takimi zespołami jak TEO Wilno czy Dynamo Kursk.
Tydzień po tym turnieju to torunianki będą gościć ekipę TEO Wilno na turnieju o Puchar Prezydenta Torunia. Organizatorzy tego turnieju chcą, żeby do Torunia zjechały najlepsze zespoły rywalizujące w Eurolidze. - Jeszcze rozważamy kilku kandydatów, ale chcielibyśmy, żeby to także były drużyny euroligowe - podkreśla dyrektor Energi Krystyna Bazińska.
"Katarzynki" otrzymały jeszcze zaproszenie na silnie obsadzony turniej w Kursku, ale termin tego turnieju pokrywa się ze startem rozgrywek w Ford Germaz Ekstraklasie i włodarze Energi musieli zrezygnować z udziału.
Z dobrych wiadomości dla sympatyków toruńskiej Energi to przedłużenie umowy ze sponsorem strategicznym klubu. - Nowe warunki są dla nas korzystniejsze od poprzednich. To świadczy o wzajemnym zaufaniu i także satysfakcji firmy ze współpracy z naszym klubem - komentuje Bazińska. Kwota, jaką wesprze w kolejnym sezonie firma Energa toruński klub została owiana tajemnicą. Działacze klubu nie osiadają jednak na laurach i nadal poszukują drugiego wielkiego sponsora, który ma zagwarantować rozwój drużyny i kolejny progres w wyniku sportowym.
Gorzej wygląda sprawa ewentualnych transferów. Z gry w Grodzie Kopernika rezygnują bowiem kolejne koszykarki. Kolejnym niepowodzeniem okazała się Anna Wielebnowska. - To nie kwestia lepszej czy gorszej oferty, ona rezygnuje z gry w tym sezonie z innych powodów - przekonuje Błazińska. Energa rozmawiała już z Magdaleną Leciejewską, Katarzyną Krężel czy Darią Mieloszyńską. Wszystkie te rozmowy zakończyły się fiaskiem.



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.