Patrick Okafor: Z trenerem Bogiceviciem jesteśmy w kontakcie

autor: Michał Fałkowski | 2010-06-17, 08:00 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Trener Milija Bogicević od poniedziałku jest oficjalnie trenerem PBG Basketu Poznań i w najbliższych dniach Serb określi konkretne nazwiska koszykarzy, z którymi chciałby współpracować w przyszłym sezonie. Jednym z takich zawodników jest z pewnością Patrick Okafor, który ma za sobą bardzo udane rozgrywki w barwach Polpharmy Starogard Gdański pod skrzydłami właśnie serbskiego szkoleniowca.

W ostatnim swoim meczu sezonu 2009/2010, Polpharma Starogard Gdański mierzyła się z Treflem Sopot, a stawką był brązowy medal mistrzostw Polski. Gospodarze grali nieźle, ale nie na tyle, by ze spokojem zbudować sobie przewagę i następnie usiłować ją tylko obronić. Goście z Trójmiasta raz po raz zdobywali punkty, zmniejszając straty i na 45 sekund przed końcem spotkania był remis 67:67. W kolejnej akcji przyjezdni nie trafili do kosza i musieli ratować się faulem.

Na linii rzutów wolnych stanął wówczas Patrick Okafor, który tego dnia był w fatalnej dyspozycji. Mający problemy z dyskiem, Nigeryjczyk spudłował wcześniej wszystkie 11 prób za dwa (!), a teraz przyszło mu zdobyć punkty być może na wagę brązowego medalu. Okafor stanął jednak na wysokości zadania, zachował zimną krew i trafił oba osobiste, a chwilę później mógł już cieszyć się z trzeciego miejsca Polpharmy na podium.

Jednakże nie z tych rzutów wolnych kibice koszykarscy w Polsce będą pamiętać czarnoskórego środkowego z minionych rozgrywek. Raczej z tego, że cały sezon był dla Okafora po prostu znakomity. Nie dość, że zawodnik zdobył swój pierwszy medal w Polsce, to jeszcze w każdym z 37 meczów notował średnio 16,6 punktu i 7 zbiórek. - To był dla mnie bardzo udany czas i duża w tym zasługa trenera, który mi zaufał i sprawił, że grało mi się łatwo - mówił 31-letni gracz.

Zapytany o to, jak widzi możliwość dalszej współpracy z Miliją Bogiceviciem, koszykarz odpowiedział bez wahania. - Jeśli tylko trener życzyłby sobie bym dalej występował w jego zespole, jestem zainteresowany taką propozycją - mówił przed kilkoma dniami Okafor, w momencie gdy Serb nie był jeszcze oficjalnie związany kontraktem z PBG Basketem Poznań.

Ogłoszone w poniedziałek porozumienie pomiędzy architektem sukcesu starogardzkiej drużyny a zespołem z Wielkopolski, uruchomiło lawinę pytań. W mediach od dawna spekulowano, że jeśli Bogicević zmieni otoczenie, nadal będzie chciał współpracować z koszykarzami, których miał do dyspozycji na Kociewiu. Jeden z pierwszych telefonów w tej sprawie był oczywiście do Okafora.

- Rzeczywiście, trener rozmawiał ze mną i jesteśmy w stałym kontakcie. Jednocześnie nie padło nic konkretnego. Ja potwierdzam tylko to, co mówiłem wcześniej - praca z trenerem Miliją jest przyjemnością i nie miałbym nic przeciwko temu by znowu grać dla niego - mówi Nigeryjczyk, dodając po chwili. - Jesteśmy umówieni na kolejny telefon w przyszłym tygodniu, ale ja nie zamierzam się z niczym śpieszyć. Jeszcze jest trochę czasu.

W chwili obecnej w składzie PBG jest trzech graczy: Greg Surmacz, który kontrakt podpisał jeszcze przed transferem Bogicevicia, a także Piotr Stelmach i Bartosz Diduszko, zaakceptowani przez Serba.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
obserwatorek

niech zostanie w sks, po co do poznania? to krok w tył przeciez..