W Sopocie są najgorsze obręcze w Polsce - komentarze po meczu Trefl Sopot - Polpharma Starogard Gdański

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-05-26, 11:15 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

We wtorek Trefl Sopot pewnie pokonał we własnej hali Polpharmę Starogard Gdański. Beniaminek tym samym doprowadził do remisu w serii, której stawką są brązowe medale Mistrzostw Polski za sezon 2009/2010. Oto co po tym spotkaniu powiedzieli jego bohaterowie.

Karlis Muiznieks (trener Trefla Sopot): Jestem bardzo zadowolony, bo wygraliśmy z bardzo dobrym zespołem. Bardzo dziękuję moim zawodnikom, którzy zagrali wielki mecz dzisiaj. Mieliśmy problemy z rotacją poprzez kontuzje. Każdy jednak zagrał bardzo skoncentrowany i dał z siebie wszystko na parkiecie przez całe czterdzieści minut, a to dało nam wygraną. Chciałbym podziękować również kibicom, którzy stworzyli fantastyczną atmosferę na hali.

Milija Bogicevic (trener Polpharmy Starogard Gdański): Gratulacje należą się po tym spotkaniu tylko dla Trefla. Zagrali super mecz, w który włożyli całą swoją energię. W Sopocie jest bardzo trudno wygrać, tutaj są najgorsze obręcze w całej lidze. Polpharma to nie jedyny zespół w lidze, który tu nie trafia. Dodatkowo swoje zrobiła publiczność, która dzisiaj była na prawdę wielka. O wszystkim zadecyduje zatem ostatni mecz, a wygra w nim ten zespół, który pokaże charakter. Mam nadzieję, że brązowe medale pozostaną w Starogardzie Gdańskim.

Michał Hlebowicki (zawodnik Trefla Sopot): Byłem gotowy, ale patrzeliśmy jak się ten mecz ułoży. Zarówno z trenerem, jak i lekarzem podjęliśmy taką właśnie decyzję co do występu w dzisiejszym meczu. Spotkanie ułożyło się jednak dla nas bardzo dobrze. Chłopaki zagrały świetny mecz w obronie i na tablicach. Wyeliminowali w zasadzie grę Polpharmy na tablicach, która bardzo często właśnie w tym elemencie wygrywa mecze. Obrona sprawiła również, że starogardzianie trafili zaledwie cztery razy za trzy punkty, gdy we własnej hali trafili aż czternastokrotnie, a to przecież aż o 30 punktów więcej. Nasze obręcze też nam chyba pomagają. Polpharma ma mały plusik teraz, bo decydujący mecz ma u siebie. To jest jednak ostatni mecz i zarówno my, jak i zawodnicy Polpharmy zrobią wszystko, żeby ten mecz wygrać. Byliśmy już blisko w pierwszym meczu, ale się nie udało.

Łukasz Majewski (zawodnik Polpharmy Starogard Gdański): Cóż ja tylko mogę dołączyć się do gratulacji dla drużyny gospodarzy, która na prawdę zagrała świetne zawody. Każdy jeden z nich, który wszedł na boisko, wniósł coś do gry. My niestety dzisiaj zagraliśmy na strasznej skuteczności i strasznie przegraliśmy walkę na tablicach. My, z naszą walką i zawziętością, jeżeli nie wygrywamy tablicy, ro trudno jest nam walczyć o korzystny dla nas wynik. To są jednak play offy, jest kolejny mecz w piątek. Dzisiaj zimny prysznic, ale wracamy do swojej hali, gdzie będzie walczyli o wygraną.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
roxi

Haha najgorsze obrecze ? Widac ze pan Bogicević nie mial okazji grac ze swoim zespolem na hali spozywczaka w Toruniu.. tam to dopiero drewno jest ;)