Budowę zespołu zaczną od... budżetu

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-05-21, 18:45 | źródło: inf. własna / nowosci.com.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W Toruniu bardzo poważnie myślą o zrobieniu kolejnego kroku w przód, dlatego budowę zespołu na sezon 2010/2011 zaczynają od zapewnienia odpowiedniego zaplecza finansowego, a dopiero potem zacznie się podpisywanie kontraktów z zawodniczkami. Nieoficjalnie mówi się, że włodarze "Katarzynek" obrali kurs transferowy na Kraków.

Brązowe medale zobowiązują, dlatego włodarze toruńskiej Energi chcą zrobić wszystko, żeby w przyszłym sezonie nie było gorzej, w porównaniu z niedawno zakończonym sezonem. W Toruniu działacze mocno pracują, żeby dopiąć odpowiedni budżet, który zagwarantuje grę drużyny na wysokim poziomie.

- Aktualnie pracujemy wciąż nad szukaniem drugiego tytularnego sponsora - przyznaje prezes klubu Maciej Krystek. Dotychczasowy główny sponsor zostaje z drużyną, a to zdecydowanie najważniejsza wiadomość dla władz klubu. - Energa oczywiście zostaje z nami. Jesteśmy umówieni pod koniec maja na ostateczne rozmowy. Negocjacje wskazują, że pomoc zostanie zwiększona. Wsparcie w finansowaniu gry w europejskich rozgrywkach zadeklarował też prezydent Torunia Michał Zaleski. Poza tym wciąż kierujemy się do toruńskich firm w poszukiwaniu partnerów biznesowych. Zależy nam na pozyskaniu takich właśnie z naszego miasta, żeby mogli chwalić się, że mieli swój udział we wspólnym sukcesie - kończy prezes.

Kilka zawodniczek, jak np. Agata Gajda czy Patrycja Gulak-Lipka mają ważne umowy z "Katarzynkami" na kolejny sezon. Kolejne są chętne, żeby kontrakty przedłużyć. - Dziewczyny bardzo chcą grać w naszym zespole - wyjaśnił prezes klubu. - Kontraktów nie mamy jednak podpisanych, gdyż cały czas pracujemy nad zgromadzeniem odpowiedniego budżetu. Takim, jaki mieliśmy w minionym sezonie, bardzo trudno byłoby powtórzyć ten sukces - wyjaśnia Krystek.

Katarzynki jak na razie pozostają jeszcze bez szkoleniowca, ale podpis pod nowym kontraktem Elmedina Omanicia wydaje się być tylko kwestią czasu. - Kontraktu z Elmedinem Omaniciem też jeszcze nie ma. Zapewnia nas jednak, że na dziewięćdziesiąt dziewięć procent zostanie z nami. Stawia w zasadzie tylko jeden warunek. Musimy zgromadzić budżet, który pozwoli nam na występy w Europie oraz sprawi, że naszym celem będzie gra o czwórkę w przyszłym sezonie. Mamy na to czas najpóźniej do połowy czerwca - kończy Krystek.

Wiadomym jest, że toruńska Energa potrzebuje wzmocnień, a kurs w poszukiwaniu kandydatek do gry w Grodzie Kopernika objęła na Kraków. Energa już kontaktowała się z Agnieszką Majewską czy Anną Wielebnowską. Na liście znalazła się też Magdalena Skorek, ale ona najprawdopodobniej trafi do Poznania. Wcześniej odpadły Magdalena Leciejewska i Katarzyna Krężel, które wybrały oferty Wisły Can Pack Kraków.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibicwomen

Brakuje nam takiej zawodniczki jak Ania Wielebnowska, jej przejście do Enegi to ogromne wzmocnienie. Nie mam pojęcia dlaczego tak rzadko występowała w Wiśle, to naprawde wartościowa zawodniczka.

radzio

jancia zdaje mi się że już powoli skłania się do emeryturki (bez urazy ale już w jej wieku to nie grają zawodniczki) pati bajerska moim zdaniem powinna poszukać sobie innego klubu w którym grałaby więcej a nie grzeje ławę cały sezon!! szkoda że nie gra wkońcu to wychowanka zespołu.

Energy

Jestem z Torunia i marzy mi sie aby w Toruniu zbudowano taki sklad,ktory pozwoliby na walke o pierwsza trojke w lidze no i moze nawet start w Eurolidze.Jednakze wtedy nie moze byc w druzynie takich zawodniczek jak Bajerska,Jasnowska czy nawet Fluker.Pozdr.