MUKS Widzew jako trzeci klub z regionu łódzkiego zagra w FGE

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-05-04, 15:30 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po raz pierwszy w historii koszykarki MUKS Widzew awansowały do ekstraklasy. To trzeci zespół z regionu łódzkiego, który będzie występował w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet.

Widzew w rozgrywkach 1. ligi zajął drugie miejsce za BS Paco-Bank Pabianice. Obie ekipy dołączyły do grającego w PLKK ŁKS.

- Od ponad 20 lat czekałem na taki sukces. Radość jest ogromna, jednak trzeba już zapomnieć o tym, co było i myśleć o przyszłości. Czeka nas bardzo dużo pracy. Nie chcemy popełnić błędów ekip, które po awansie nie przystępowały do rozgrywek ekstraklasy. Nie bierzemy pod uwagę takiej możliwości. Chcemy grać w PLKK i zrobimy wszystko, by tak się stało. To będzie gorący maj - powiedział PAP prezes MUKS Widzew Ryszard Andrzejczak.

Wiadomo już, że koszykarki Widzewa będą musiały opuścić halę Anilany, w której wywalczyły awans. Beniaminek PLKK swoje mecze chce teraz rozgrywać w Hali Parkowa, w której do tej pory występowały siatkarki Organiki Budowlanych Łódź.

- Hala Anilany ma nawierzchnię, na której można grać w siatkówkę i piłkę ręczną, ale nie w koszykówkę w ekstraklasie. Rozpoczyna się tam zresztą remont, więc musimy się wyprowadzić. Jedynym obiektem do którego możemy się przenieść jest Hala Parkowa przy ul. Małachowskiego. Wprawdzie nie ma w niej klasycznego parkietu tylko parkietopodobne panele drewniane, jednak mamy nadzieję, że PLKK zaakceptuje taką nawierzchnię - powiedział Andrzejczak.

Dodał, że dopiero po załatwieniu formalności związanych z halą klub rozpocznie prace nad budżetem na przyszły sezon. Zarząd musi zebrać przynajmniej 750 tys. zł by grać w ekstraklasie.

Awans do PLKK to największy sukces w 45-letniej historii sekcji. Drużynę poprowadził do niego pracujący wcześniej z młodymi koszykarzami ŁKS trener Piotr Rozwadowski. Pod jego wodzą awans wywalczyło 17 zawodniczek: Marta Błaszczyk, Anna Chodera, Kamila Czubak, Karolina Filipkowska, Anna Kolasa, Martyna Laskowska, Linda Mansour, Justyna Okulska, Anna Oszczyk, Aleksandra Pawlak, Kamila Polit, Agata Przybysz, Anna Rajkowska, Katarzyna Rychter, Lucyna Sawicka, Monika Szulc i Kamila Trojanowska.

Ten skład przejdzie do historii Widzewa, jednak w PLKK o punkty będzie już walczyła zupełnie inna drużyna. Prezes Andrzejczak podkreśla, że chcąc realnie myśleć o utrzymaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej trzeba pozyskać przynajmniej 5-6 nowych zawodniczek.

- Jest jeszcze zbyt wcześnie, by mówić o nazwiskach. Na pewno jednak musimy całkowicie przebudować zespół. Mam straszny dylemat jeżeli chodzi o koszykarki z zagranicy. Wolałbym oprzeć drużynę na Polkach. Jeśli jednak zdecydujemy się na zagraniczną pomoc, to będą to młode dziewczyny zza wschodniej granicy, które chcą się sportowo rozwijać - powiedział Andrzejczak.

Dodał, że mogą nastąpić również zmiany w sztabie szkoleniowym.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
hermes46

No nareszcie mecz przyjaźni Toruń-Widzew. Pozdro z Torunia

krk

to swietna wiadomosc, mam nadzieje ze coraz wiecej KLUBOW bedzie grac w plkk, bo juz mam dosc takich marnych, kilkuletnich zespolow jak np.. lotos!

marcinFALUBAZ

ŁKS i Widzew Łódź oraz Włókniarz Pabianice. Można by powiedzieć, że łódzkie mocno stoi w koszykówce kobiet, gdyby jeszcze wróciły czasy dominacji ŁKS-u i Włókniarza w PLKK to w końcu znowu by kibice tych klubów mieliby co świętować. Powodzenia życzę w rywalizacji w ekstraklasie całej trójce zespołów