Dejan Mijatovic: Liczy się zespół, a nie cyferki w statystykach

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-04-24, 14:12 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

PBG Basket Poznań przegrywając dwukrotnie z Energą Czarni Słupsk zakończył sezon. Zawodnikom ze stolicy Wielkopolski nie udało się zatem awansować do fazy play off i walczyć o najwyższe laury. Niewiadomą na kolejny sezon zostaje posada szkoleniowca, którą zajmuje aktualnie Serb Dejan Mijatovic. Ten był sprowadzany do Poznania żeby odmienić słabą grę PBG po swoim poprzedniku i ta sztuka z pewnością mu się udała.

Serb w trakcie sezon objął stery pierwszego trenera po Eugeniuszu Kijewskim. Pod wodzą polskiego szkoleniowca poznaniacy grali fatalnie i zdecydowano się na zmianę. W Wielkopolsce pojawił się Dejan Mijatovic, który z pewnością w PBG Basket coś zmienił, a końcówka sezonu zasadniczego w wykonaniu jego podopiecznych była rewelacyjna. Czego zatem zabrakło, żeby pokonać Czarnych i grać w fazie play off? - Czarni to naprawdę bardzo silna drużyna. Wykorzystali perfekcyjnie przewagę podkoszową, gdzie u nas było praktycznie tylko trzech zawodników w rotacji. Brakowało nam Nenada Misanovicia, który odniósł kontuzję i wrócił do Serbii. To wszystko sprawiło, że niestety sezon się skończył dla nas - mówił po ostatnim meczu w tym sezonie PBG Basket Mijatovic.

Serbski szkoleniowiec z pewnością jednak może być zadowolony z wyników, jakie jego podopieczni osiągali za jego kadencji na ławce trenerskiej. - Ja moim chłopakom chciałbym bardzo serdecznie pogratulować, gdyż zagrali kapitalną drugą część sezonu - ocenia Serb.

Czy szkoleniowiec zostanie na kolejny sezon w Poznaniu? - Chyba za wcześnie na to, żebym mógł cokolwiek powiedzieć. Na razie kontrakt mam do końca kwietnia, a z początkiem maja wracam do ojczyzny. Czy wrócę tutaj ponownie nie wiem, bo to zależy od włodarzy klubu. Jeżeli są zadowoleni z mojej pracy być może zostanie mi przedstawiona nowa umowa - komentuje Mijatovic.

W tegorocznym sezonie Mijatovic przyszedł do klubu w trakcie sezonu i nie miał wpływu na budowanie składu. Gdyby został na kolejny, mógłby sobie sam wszystko poukładać, a koncepcja budowy składu jest. - Dla mnie nie liczą się nazwiska i cyferki w tabelkach statystycznych, dla mnie liczy się zespół. Koszykówka to jest sport zespołowy, w którym drużyna odgrywa najważniejszą rolę, a nie jeden zawodnik. Lubię mieć wyrównaną kadrę, gdzie mogę liczyć na zmienników. To wszystko musi tworzyć zgrany team, w którym panuje dobra atmosfera sprzyjająca osiąganiu dobrych wyników - kończy Mijatovic, wciąż jeszcze aktualny pierwszy trener drużyny PBG Basket Poznań.

Pod wodzą serbskiego szkoleniowca PBG Basket zanotował niezwykle udaną końcówkę sezonu. Z ośmiu ostatnich meczów rundy zasadniczej PBG Basket wygrało siedem, przegrywając tylko raz z Treflem Sopot. Kto wie jak potoczyłaby się rywalizacja z Czarnymi, gdyby nie kontuzja Nenada Misanovicia. Być może wtedy dobra passa poznańskiego zespołu trwałaby nadal, a Asseco Prokom zamiast rywalizacji z Energą Czarnymi, oczekiwałby teraz spotkań z poznańskim teamem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.