NBA: Wielkanocny prezent Oklahomy

autor: Jacek Konsek | 2010-04-04, 08:09 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Rok temu mieli tylko 23 zwycięstwa i mało kto się z nimi liczył. Teraz są objawieniem sezonu i zaskakują wszystkich. Oklahoma City Thunder pokonała na wyjeździe Dallas Mavericks 121:116 i po raz pierwszy od pięciu lat awansowała do play off.

- To świetne uczucie, ale byłem pod wrażeniem etycznej pracy moich chłopaków, którą wykonywali przez cały sezon - mówił Scott Brooks, szkoleniowiec OKC. Jego zespół to prawdziwe odkrycie bieżących rozgrywek. Ponad dwa razy więcej zwycięstw niż w poprzednim sezonie, eksplozja talentu Duranta i Westbrooka, bezkompromisowa a zarazem poukładana gra zaczyna dawać piorunujące efekty. Grzmot z bilansem 47-28 jest szóstą siłą Zachodu i w play off na pewno nie położy się bez walki.

Premierowa odsłona w Dallas przebiegała jeszcze po myśli miejscowych. Wygrali tę część 37:35 przy 75. Proc. skuteczności z gry. Co z tego, skoro następne kwarty to fatalna gra w defensywie. Durant z Greenem wspomagani przez pozostałych zawodników szybko wysforowali się na prowadzenie i systematycznie je powiększali. W czwartej ćwiartce Mavs rzucili się do dramatycznego pościgu, ale wtedy było już za późno. - Kiedy wygrywaliśmy 13 meczów z rzędu, nasza defensywa była w o wiele lepszym stanie. Musimy poprawić naszą intensywność gry w tym elemencie - zauważył Brenadan Haywood, center Dallas.

Dobre wieści dla fanów zespołu z Wietrznego Miasta. Bulls wygrali po raz szósty w ośmiu meczach i wciąż liczą się w walce o play off. Ich strata do Toronto Raptors, którzy tego samego dnia po dogrywce pokonali Szóstki, wynosi 1,5 meczu. Sobotni pojedynek z Charlotte Bobcats był nerwowy i o mały włos nie zakończył się dla gospodarzy tragedią.

W pierwszej połowie podopieczni Vinny’ego Del Negro prowadzili różnicą nawet 13 oczek. Gra układała się po ich myśli i nic nie zapowiadało zmiany scenariusza. Tymczasem w czwartej kwarcie to Rysie zaczęły dyktować tempo. Po trójce D.J. Augustina zrobiło się 82:76 dla przyjezdnych. Wówczas zapaliła się czerwonka lampa wśród miejscowych. Sprawy w swoje ręce wziął Derrick Rose, przy pomocy Noah oraz Denga.

- Wiemy o jaką stawkę idzie gra. Musimy wciąż walczyć i być skoncentrowani. Być może Toronto przegra kilka razy i uda się wskoczyć na to ósme miejsce - mówił Joakim Noah, autor 11 punktów i 16 zbiórek.

Radość, a zaraz smutek w Milwaukee. Kozły przerwały kapitalną 10-meczową passę zwycięstw Phoenix, lecz stracili swojego podstawowego centra Andrewa Boguta. Australijczyk przy próbie wsadu źle chwycił obręcz, która po chwili wymsknęła mu się z rąk i z potężną siłą upadł na parkiet. Cała sytuacja wyglądała bardzo groźnie, a Bogut wylądował w szpitalu.

Gospodarze stanęli jednak na wysokości zadania i pokonali Słońca, które nie zaznały goryczy porażki od 12 marca. 23 punkty zgromadził Brandon Jennings, a ważne trójki trafiał także Carlos Delfino. - Zanotowaliśmy kilka nieznacznych porażek, ale tego wieczoru udało się zwyciężyć - stwierdził Scott Skiles, trener Bucks.

Philadelphia 76ers - Toronto Raptors 123:108 po dogrywce (24:26, 36:37, 27:36, 27:15, d. 9:14)
(A. Iguodala 33 (11 as), J. Holiday 25, W. Green 13 - C. Bosh 28 (12 zb), A. Bargnani 23, S. Weems 18)

Atlanta Hawks - Detroit Pistons 91:85 (23:21, 31:24, 20:29, 17:11)
(J. Crawford 29, A. Horford 20 (14 zb), J. Smith 13 (14 zb) - R. Stuckey 22, T. Prince 17, W. Bynum 13)

New Jersey Nets - New Orleans Hornets 115:87 (30:24, 29:23, 25:24, 31:16)
(C. Douglas-Roberts 17, T. Williams 14 (14 as), K. Dooling 13 - D. West 25, M. Thornton 18, D. Songaila 10)

Chicago Bulls - Charlotte Bobcats 96:88 (29:24, 21:17, 20:22, 26:25)
(D. Rose 26, K. Hinrich 24, T. Gibson 14 (15 zb) - B. Diaw 18, G. Wallace 14, L. Hughes 14)

Minnesota Timberwolves - Miami Heat 84:97 (27:25, 17:28, 14:20, 26:24)
(A. Jefferson 12, R. Sessions 12, K. Love 11 (11 zb) - D. Wade 39, Q. Richardson 14, U. Haslem 13 (17 zb))

Dallas Mavericks - Oklahoma City Thunder 116:121 (37:35, 22:32, 26:27, 31:27)
(D. Nowitzki 30 (13 zb), J. Kidd 24, E. Najera 11 - K. Durant 23, J. Green 22, R. Westbrook 17)

Milwaukee Bucks - Phoenix Suns 107:98 (22:18, 36:16, 23:28, 26:36)
(B. Jennings 23, C. Delfino 16, J. Salmons 14 - A. Stoudemire 22, L. Barbosa 21, G. Dragic 20)

Denver Nuggets - Los Angeles Clippers 98:90 (25:34, 22:21, 29:16, 22:19)
(C. Anthony 24, Nene 18, C. Billups 14 - E. Gordon 23, C. Kaman 14 (11 zb), S. Blake 12)

Sacramento Kings - Portland Trail Blazers 87:98 (25:32, 24:16, 20:24, 18:26)
(B. Udrih 22, J. Thompson 18, C. Landry 14 - B. Roy 24, A. Miller 23, L. Aldridge 21, N. Batum 21)

Tabele:

EASTERN CONFERENCE

ATLANTIC DIVISION

1. y-Boston 47 28 .627
2. Toronto 38 37 .507
3. NY Knicks 26 49 .347
4. Philadelphia 26 50 .342
5. New Jersey 11 65 .145

CENTRAL DIVISION

1. y-Cleveland 60 16 .789
2. Milwaukee 42 34 .553
3. Chicago 37 39 .487
4. Indiana 28 48 .368
5. Detroit 23 53 .303

SOUTHEAST DIVISION

1. x-Orlando 53 23 .697
2. x-Atlanta 49 27 .645
3. Miami 43 34 .558
4. Charlotte 40 36 .526
5. Washington 22 53 .293

WESTERN CONFERENCE

NORTHWEST DIVISION

1. x-Denver 50 27 .649
2. x-Utah 50 27 .649
3. x-Oklahoma City 47 28 .627
4. x-Portland 47 30 .610
5. Minnesota 15 61 .197

PACIFIC DIVISION

1. y-LA Lakers 55 21 .724
2. x-Phoenix 50 27 .649
3. LA Clippers 27 49 .355
4. Sacramento 24 53 .312
5. Golden State 22 53 .293

SOUTHWEST DIVISION

1. x-Dallas 50 27 .649
2. x-San Antonio 46 29 .613
3. Memphis 39 36 .520
4. Houston 38 37 .507
5. New Orleans 35 43 .449

y - zapewnione pierwsze miejsce w dywizji na koniec sezonu
x - zapewnione prawo gry w fazie play off

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
sonic

O K C !!!

pryku

a Denver odrobili 21 punktowa strate i pokonali Clipps, go Nuuugets!

karton

OKC to fenomen, oby jak najdalej zasli w play off!