Aleksandra Chomać: Sentymentów na boisku nie będzie

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-03-16, 11:36 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W środę w ostatniej kolejce rundy zasadniczej Ford Germaz Ekstraklasy bydgoskie Artego zagra w Pawłowicach Śląskich z UTEX-em ROW Rybnik. Spotkanie to w jakiś sposób będzie szczególne dla Aleksandry Chomać, środkowej tegorocznego beniaminka. Zawodniczka ta ostatni sezon spędziła właśnie w drużynie ze Śląska i był to dla niej najlepszy sezon w całej karierze. Czy teraz Chomać mocno da się we znaki swojemu byłemu pracodawcy?

Zawodniczka wraca na Śląsk, ale jak sama mówi, na sentymenty nie ma miejsca. - Może po części będzie to dla mnie podróż sentymentalna. Jest w drużynie ROW-u kilka zawodniczek, z którymi grałam, ale nie wracam do hali w Boguszowicach, tylko do Pawłowic, gdzie nigdy nie miałam okazji być. Z pewnością na boisku nie będzie żadnych sentymentów - mówi Aleksandra Chomać, środkowa bydgoskiego Artego.

W pierwszej rundzie Ford Germaz Ekstraklasy podopieczne Adama Ziemińskiego pokonały we własnej hali rybnicki zespół. W środę wszyscy związani z tym zespołem wręcz marzą o powtórzeniu wyniku z pierwszej rundy. - Nie było mnie wtedy na tym meczu, bo nie byłam jeszcze w klubie. Jedziemy do Rybnika zmobilizowane, bo bardzo potrzebujemy punktów - komentuje Chomać.

Artego broni się przed spadkiem z elity, dlatego każda wygrana jest na wagę złota. Sztab szkoleniowy bydgoskiego zespołu nie ma jednak powodów do radości przed rywalizacją z UTEX-em. Na kontuzję narzeka jedna z liderek Ryan Coleman, która już w meczu z brzeską Odrą nie zagrała z powodu urazu pachwiny. Wtedy do wygranej zabrakło kilku punktów. - Ostatni mecz pokazał, że nie jesteśmy załamane podczas jej nieobecności, ale przyznaję, że jej brak to spora strata dla zespołu - komentuje podstawowa środkowa ekipy z miasta nad Brdą. - W końcówce meczu zabrakło nam osoby, która wzięłaby odpowiedzialność na siebie i myślę, że ona w tym momencie bardzo by nam pomogła. Mamy nadzieję, ze Ryan szybko wróci do zdrowia i nam pomoże.

Chomać w barwach Artego ROW-u nie pokonała, ale dokonała tego jako zawodniczka toruńskiej Energi. Koszykarka bowiem w trakcie sezonu zamieniła "Katarzynki" na beniaminka, a ta zmiana, jak sama ocenia, wyszła jej na dobre. - Jestem bardzo zadowolona ze zmiany klubu. Bardzo szybko zaaklimatyzowałam się w nowym miejscu i dostałam więcej szans grania od trenera. Oczywiście dalej kibicuję koleżankom z Torunia i trzymam za nie kciuki w fazie play off. Mam blisko do tego miasta, więc w miarę możliwości odwiedzam koleżanki - kończy Chomać.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.