Kociewskie Diabły zgotowały piekło w stolicy - relacja z meczu Polonia 2011 - Polpharma Starogard Gdański

autor: Katarzyna Zbrzeźna | 2010-03-13, 23:13 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Kociewskie Diabły do Warszawy przyjechały w roli faworyta, ale zapowiadająca ostrą walkę Polonia 2011 miała dzielnie stawić czoła rywalowi. Młodym koszykarzom z Warszawy zabrakło jednak koncentracji od pierwszych po ostatnie minuty spotkania oraz siły w starciach pod koszem, a Farmaceuci potwierdzili swoją klasę zwyciężając w stolicy 89:67.

Polonia 2011 w sobotnim starciu na prowadzeniu była tylko raz. Po celnym trafieniu Tomasza Śniega prowadziła dwoma punktami. Kociewskie Diabły jednak szybko przejęły kontrolę w boju z beniaminkiem, a po celnych czterech rzutach zza linii 6,25m Łukasza Majewskiego w pierwszej kwarcie prowadziła 26:16. - Wiedzieliśmy jak ważny jest dla nas sobotni mecz przeciwko Polpharmie. Od początku chcieliśmy wyjść w pełni skoncentrowani i skupieni. Takie było założenie przedmeczowe. Jednak rywal szybko uciekł nam, a później ciężko było odrobić stratę - powiedział po zakończony meczu Jarosław Mokros.

Farmaceuci w stolicy postawili na bardzo twardą obronę co okazało się strzałem w dziesiątkę. Zawodnicy Polonii 2011 nie potrafili poradzić sobie pod koszem z dobrze zbudowanym Patrickiem Okaforem. Nigeryjczyk zanotował 18 punktów, 4 zbiórki i 2 asysty. - Moim zawodnikom brakuje siły i masy. Potrajaliśmy Okafora, ale i tak utrzymanie go nie było możliwe - skomentował występ najlepszego zawodnika meczu Mladen Starcevic. Na obronę gości sposobu nie znalazł także Tomasz Śnieg, który występu przeciwko Polpharmie do udanych nie zaliczy. Rozgrywający warszawian zaliczył 6 strat.

Celne trafienie za trzy punkty Piotra Dąbrowskiego na siedem minut przed końcem spotkania dało Farmaceutom 32 punktową przewagę. Poloniści jednak nie poddawali się, a pod koszem raz po raz punkty zdobywał Marcin Kolowca. Ambitna postawa wychowanka Polonii Przemyśl nie zmieniła jednak obrazu sobotniego pojedynku. - Straciliśmy bardzo szybko 20 punktów, a z takim zespołem jak Polpharma ciężko jest odrobić taką stratę i wrócić do gry - powiedział Jarosław Mokros. - My się jednak nie poddajemy i będziemy grać do końca o utrzymanie - zakończył zawodnik Polonii 2011.

Polonia 2011 Warszawa - Polpharma Starogard Gdański 67:89 (16:28, 22:29, 10:18, 19:14)

Polonia 2011: Berisha 12, Bigus 10, Śnieg 9, Mokros 8, Kolowca 8, Pamuła 7, Dutkiewicz 5, Karwowski 5, Linowski 3, Jankowski 0, Lewandowski 0, Nowakowski 0.

Polpharma: Okafor 19, Angley 18, Majewski 16, Mirkovic 10, Kulig 9, Wiśniewski 7, Ochońko 5, Dąbrowski 3, Weeden 2, Michałek 0, Rabe 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.