Druga szansa pruszkowianek - zapowiedź spotkania Blachy Pruszyński Lider Pruszków - Super Pol Tęcza Leszno

autor: Andrzej Walczak | 2010-03-12, 23:55 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Ten mecz może zadecydować o obsadzie tegorocznej rywalizacji w play-off. W Pruszkowie dziewiąte Blachy Pruszyński Lider zmierzą się z Super Pol Teczą Leszno, która po 24. kolejkach znajduje się na ósmym miejscu w tabeli. Pierwsze spotkanie obu drużyn nieznacznie wygrały podopieczne Jarosława Krysiewicza.

Dla Lidera będzie to kolejne spotkanie ostatniej szansy w tym roku. Pruszkowianki niemal przez cały sezon znajdują się poza czołową ósemką rozgrywek, ale dzięki dobrej dyspozycji w rundzie rewanżowej nie straciły szansy awansu na miejsce gwarantującej udział w play-off. Pierwszej nie wykorzystały. Po bardzo słabym spotkaniu uległy na własnym parkiecie Uteksowi Row Rybnik różnicą aż 43 punktów! - Cały czas staramy się zapomnieć o tamtym meczu. Powoli nam się to udaje. Teraz trzeba zrobić wszystko, aby również kibice puścili tamte zawody w niepamięć - mówi podkoszowa Lidera Anna Kuncewicz.

W ostatniej kolejce drużyna z Mazowsza pokonała w Poznaniu miejscową INEĘ, a o sukcesie zadecydowała dobra gra w drugiej połowie. Nie do zatrzymania była zwłaszcza Djenebou Sissoko, która w ataku zebrała kilka ważnych piłek (w sumie 18 zbiórek) i wspólnie z Ashely Shields rzuciła 50 punktów dla swojego zespołu. Mecz w podpoznańskich Krzesinach obserwował cały zespół Super Pol Tęczy Leszno. - Specjalnie skonstruowaliśmy nasz plan treningowy tak, aby była możliwość obejrzenia spotkania Lidera na żywo. Oczywiście dysponujemy różnymi płytami, ale to zupełnie co innego - przyznał trener Tęczy Jarosław Krysiewicz, który niemal przez cały czas skrzętnie notował coś w swoim zeszycie. - Pruszkowianki potwierdził to, co wiedzieliśmy o tym zespole wcześniej. W ataku ich główną bronią jest Shields, ale o tym wie każdy. Dlatego ja starałem się wyłapać rozwiązania, którymi rywalki mogą nas zaskoczyć - wyjaśnił szkoleniowiec zespołu z Leszna. Tajną bronią Lidera w Poznaniu okazała się Katarzyna Cymmer. W swoim drugim meczu w PLKK 20-letnia koszykarka rzuciła 7 punktów (wszystkie w czwartej kwarcie) i miała 2 asysty. Cymmer była zmienniczką Dellany Criner, która od dłuższego czasu jest pierwszą rozgrywającą zespołu. Z INEĄ nie zagrały dwie inne obwodowe Lidera Lidia Kopczyk i Milica Dabović. Pierwsza zmaga się z kontuzją stopy, zaś reprezentanta Serbii z powodów osobistych powróciła do domu w Czarnogórze. Do Polski najprawdopodobniej już nie powróci.

Po blisko dwumiesięcznej przerwie w Pruszkowie ponownie zagra Tracy Gahan. Amerykańska skrzydłowa sezon rozpoczynała w Liderze, ale po dojściu Sissoko rozwiązała kontrakt z klubem za porozumieniem stron. Obecnie jest zawodniczką Tęczy. - Potrzebowała czasu, aby odnaleźć się w nowym otoczeniu. W meczu z Energą powróciła jednak do swojej dawnej dyspozycji. To jest bardzo mądra dziewczyna, dlatego o jej występ jestem spokojny - przekonuje Krysiewicz. - Tracy jest naszą bardzo dobrą koleżanką, ale na czas meczu musimy o tym zapomnieć. Trzeba zrobić wszystko, by tego dnia ją zatrzymać - ripostuje Kuncewicz. - W Poznaniu wykonałyśmy tylko 50% naszego planu. Teraz czas na drugą połowę - kończy zawodniczka Lidera.

Blachy Pruszyński Lider Pruszków - Super Pol Tęcza Leszno (sobota, godzina 18:00)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.