Maciejewski i Winnicki po Meczu Gwiazd Euroligi koszykarek

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-03-10, 14:10 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

We wtorkowy wieczór w Gdyni odbyło się prawdziwe koszykarskie święto, jakim niewątpliwie był Mecz Gwiazd Euroligi koszykarek. Wygrała Europa. MVP trafiło w ręce Agnieszki Bibrzyckiej, a na ławkach trenerskich zasiedli polscy szkoleniowcy. Polskich akcentów zatem nie brakowało w tym spektaklu, a wrażenie były ogromne.

Mecz Gwiazd Euroligi koszykarek był rozgrywany po raz piąty w historii, a po raz pierwszy gospodarzem było polskie miasto. - To wydarzenie, jakie nie gościło jeszcze w Polsce. To wielka radość dla kibiców, radość dla miasta Gdynia, które może gościć takie widowisko, w którym udział biorą największe gwiazdy żeńskiej koszykówki na świecie. Cieszy również, że na parkiecie mieliśmy przedstawicielki naszego klubu, czyli Phillips i Matovic - oceniał Wojciech Szczurek, prezydent miasta Gdynia.

Faktycznie na parkiecie pojawiła się cała plejada gwiazd żeńskiej koszykówki, a na ławkach trenerskich zasiedli Dariusz Maciejewski, który był asystentem Pokey Chatman w drużynie Reszty Świata, oraz Jacek Winnicki, który asystował Ismie Canto w drużynie Europy.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę uczestniczyć w takim widowisku. Mogę obserwować prawdziwe profesjonalistki, oprócz tego, że tak znakomicie grają, to są jeszcze bardzo miłe. Moim marzeniem jest, żeby w Polsce było takich koszykarek jak najwięcej, a już najbardziej chciałbym je widzieć w swoim zespole - mówił Maciejewski. Ekipa Maciejewskiego, czyli KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski również miał przyjemność występować w Eurolidze, ale żadna jego podopieczna nie dostała powołania na ten mecz. - Żeby tutaj zagrać trzeba sobie na to zasłużyć i kilka sezonów w tej Eurolidze zagrać, żeby pokazać co się potrafi - kończy trener akademiczek i reprezentacji Polski.

Maciejewski był również bardzo zadowolony ze współpracy z Pokey Chatman. - Chatman miałem okazję poznać już wcześnie, kiedy spotkaliśmy się przy okazji Uniwersjady. To na prawdę znakomity fachowiec, który na dodatek ma znakomity kontakt z zawodniczkami - zakończył szkoleniowiec, którego drużyna jest jako jedyna niepokonana na parkietach Ford Germaz Ekstraklasy.

Po przeciwnej stronie w stosunku do Maciejewskiego był Winnicki, który również był niezwykle zadowolony z całego spotkania i widowiska. - Taki mecz to znakomita promocja koszykówki. Dwa zespoły, świetne zawodniczki i wspaniała atmosfera. Wszyscy świetnie się bawimy - skomentował wszystko Winnicki. - Tutaj nie ma ciśnienia na wynik, a w przerwie meczu nawet nie poszliśmy do szatni, tylko zostaliśmy na ławce oglądając co dzieje się na parkiecie.

Szkoleniowiec Lotosu miał więcej powodów do radości w porównaniu z Maciejewskim. Nie dość, że Europa wygrała, to jeszcze w meczu tym udział wzięły dwie jego podopieczne. - Cieszmy się z tego, że takie zawodniczki jak Phillips czy Matovic grają w takim meczu, a na co dzień grają w Polsce i możemy je oglądać na naszych parkietach - mówi szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Winnicki asystował trenerowi Canto, który na co dzień jest szkoleniowcem Ros Casares Walencja, czyli półfinałowego rywala Wisły Can Pack Kraków w turnieju Final Four Euroligi koszykarek. Trener gdynianek przyznał, że Canto próbował wypytać go o krakowianki. - Trener Canto podpytywał, ale pozostałem solidarny z polskim zespołem - zakończył z uśmiechem Winnicki.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.