Tomas Pacesas: Na razie się nie cieszę

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-03-03, 23:50 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Awans Asseco Prokomu Gdynia do ćwierćfinałów Euroligi koszykarzy to największy sukces polskiej drużyny w historii rozgrywek. Trenerowi Tomasowi Pacesasowi radość z udziału w ósemce najlepszych drużyn zepsuła porażka w Kownie z Żalgirisem 88:93.

Koszykarze Asseco po raz pierwszy w historii awansowali do ćwierćfinałów Euroligi. Przesądziła o tym wieczorna wygrana CSKA Moskwa w Maladze 76:70. CSKA także zapewniło sobie awans.

- Na razie radości z awansu nie czuję, bo przegraliśmy w Kownie po prostych błędach. Awans na kolejkę przed zakończeniem TOP 15 do ćwierćfinałów to oczywiście duży sukces nie tylko koszykarzy, klubu, naszych kibiców, ale i polskiej koszykówki.

- Mecz w Kownie nie ułożył się po naszej myśli. Szybkie trzy faule Woodsa sprawiły, że przygotowana w ataku taktyka wzięła w łeb. Poza tym słabo broniliśmy. To był nasz najgorszy mecz w obronie w tej fazie rozgrywek. Wiedzieliśmy, że Żalgiris gra bardzo dobrze w ataku w pierwszych kwartach, bo CSKA rzucili 45 punktów, Maladze 50. Chcieliśmy przeciwstawić im dobry atak, ale kłopoty Woodsa z faulami pomieszały nam szyki. Poza tym pozwoliliśmy Żalgirisowi zebrać 19 piłek w ataku, a to oznacza, że tyle razy rywale ponawiali ataki. Takie błędy w obronie, na tym poziomie rywalizacji, są niedopuszczalne. Słabo rzucaliśmy też wolne - nie trafiliśmy dziesięć razy. To wszystko zadecydowało o porażce - powiedział PAP trener Asseco Tomas Pacesas.

Zdaniem szkoleniowca mistrza Polski mecz przegrany został także w sferze psychicznej i emocjonalnej.

- Wysocy zawodnicy, szczególnie w pierwszej połowie nie grali dobrze. Ratko Varda, który w minionym sezonie był w kilku meczach zawodnikiem Żalgiris nie potrafił poradzić sobie z emocjami. Inni zawodnicy także nie poradzili sobie najlepiej z presją, dopingiem kibiców Żalgirisu, atmosferą w hali. Jeśli chce się coś osiągnąć w Eurolidze, to trzeba umieć radzić sobie z takimi rzeczami - dodał szkoleniowiec Asseco.

Za tydzień w ostatniej kolejce stawką meczu Asseco - Unicaja będzie wyłącznie prestiż.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
rafi_krn

haha teraz lanie z OLI

Piotr

A ja się pytam gdzie był trener jak Woods łapał faule, jak drużyna w II kwarcie w sześciu kolejnych akcjach nie zdobyła punktu?
Brawo dla zawodników to świetna drużyna.