Brak energii - komentarze po meczu Energa Czarni Słupsk - Znicz Jarosław

autor: Michał Fałkowski | 2010-02-28, 13:42 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Znicz Jarosław pokonał Energę Czarnych Słupsk w ramach 21. kolejki PLK, wygrywając w Hali Gryfia 75:74. W pierwszej połowie bardzo dobrze grali miejscowi, lecz po zmianie stron jakość ich gry zdecydowanie spadła, co wykorzystali przyjezdni i ostatecznie szczęśliwie przesądzili o swoim zwycięstwie. Na konferencji prasowej trenerzy obu drużyn wypowiedzieli się na temat spotkania. Głos zabrali także zawodnicy: Tomasz Zabłocki ze Znicza oraz Paweł Leończyk z Czarnych.

Dariusz Szczubiał (trener Znicza Jarosław): Bardzo cieszy mnie to zwycięstwo, gdyż w ostatnim czasie nie mieliśmy dobrych wyników. W drugiej kwarcie w naszym zespole głupota koszykarska wzięła górę nad mądrością, ale poza tą częścią meczu, generalnie zagraliśmy mądrze i szczęśliwie dla nas rozegraliśmy także końcówkę, bo równie dobrze mógł to wygrać zespół gospodarzy. W sporcie szczęście też jest potrzebne.

Igors Miglinieks (trener Energi Czarnych Słupsk): To bardzo bolesna porażka, której doznaliśmy na własne życzenie w trzeciej kwarcie. W przerwie meczu odniosłem wrażenie, że czegoś moim koszykarzom brakuje, jakiejś energii w oczach, pomimo, że po dwóch kwartach prowadziliśmy dziesięcioma punktami. I tym samym po przerwie daliśmy Zniczowi poczucie, że mogą z nami wygrać, a kiedy staraliśmy się jeszcze przechylić szalę meczu na swoją korzyść, w nasze poczynania wkradła się nerwowość i bardzo ciężko było nam wrócić do gry. Na niekorzystny wynik z pewnością wpływ miała nieobecność Chrisa Danielsa, który nie przybył do Polski po kilkudniowym pobycie w USA. Nadal nie wiemy co się z nim dzieje, a jego brak odbił się na naszej rotacji. Załamany został pewien system, pewna jakość gry. Zabrakło podań pod kosz i ten czynnik plus zła energia w zespole zadecydowały o naszej porażce.

Tomasz Zabłocki (Znicz Jarosław): Grałem kiedyś w zespole ze Słupska, ale odkąd odszedłem, nigdy nie wygrałem w Hali Gryfia jako zawodnik drużyny przyjezdnej. Największą szansę miałem dwa lata temu z Górnikiem Wałbrzych, gdy przegraliśmy po dogrywce. Nie mieliśmy wówczas szczęścia, ale teraz ono nas nie opuściło i jestem niezwykle szczęśliwy z takiego wyniku, bo był to dla nas bardzo ważny mecz. Ostatnio nam nie szło, bo przegrywaliśmy wcześniej mecze, które powinniśmy wygrać, więc tym większa jest radość z dzisiejszego sukcesu.

Paweł Leończyk (Energa Czarni Słupsk): Nie bardzo wiem co powiedzieć. Zagraliśmy po prostu bardzo słaby mecz. Nie wiem jak mogliśmy przegrać mecz z zespołem, który przez 38 minut gra bez centra, ale widocznie mogliśmy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.