Pierwsza porażka Mistrza Polski - relacja z meczu Polonia Azbud - Asseco Prokom Gdynia

autor: Katarzyna Zbrzeźna | 2010-02-27, 22:45 | źródło: inf.własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W stolicy porażkę poniosły już takie zespoły jak Anwil Włocławek czy PGE Turów. Mistrz Polski do Warszawy również zawitał w roli faworyta. Niepokonany od początku tego sezonu, a licząc także ubiegły to od 22 spotkań team Tomasa Pacesasa, nie znalazł sposobu na zdeterminowany i walczący od pierwszych sekund meczu zespół Polonii Azbud.

"Czarne Koszule" to zespół, którego nie wolno lekceważyć zwłaszcza jeżeli gra we własnej hali. - Trenerzy ostrzegali nas przed niebezpieczną grą Polonii Azbud, która nie przez przypadek pokonała tutaj zespoły z czołówki tabeli. Mimo tych ostrzeżeń przed meczem na boisko wyszliśmy nieskoncentrowani i później ciężko nam było wybić rywala z rytmu - skomentował po meczu Adam Hrycaniuk.

Trener Tomas Pacesas zdecydował się rozpocząć spotkanie nietypową, a już na pewno nie najmocniejszą pierwszą piątką. Przemysław Zamojski, Lorinza Harrington, Jan Jagla, Adam Łapeta i Piotr Szczotka. Jednak nie wykorzystali swojej szansy na boisku, a Polonia Azbud mecz rozpoczęła od mocnego uderzenia. Festiwal trzynastu celnych rzutów za trzy w pierwszej kwarcie rozpoczął najskuteczniejszy zawodnik sobotniego spotkania Eddie Miller, którego 12 punktów pozwoliło objąć prowadzenie nad Mistrzem Polski 18:6. W zespole gości tylko Jan Jagla skutecznie trafiał do kosza, więc szkoleniowiec Mistrza Polski zdecydował się na wzmocnienia. Na boisku pojawili się David Logan, a chwilę później Qyntel Woods, który pod koszem zdobył 2 punkty i dał sygnał do odrabiania strat.

Podstawowa piątka Mistrza Polski szybko zaczęła nadrabiać zaległości i na początku drugiej odsłony meczu doprowadziła do remisu po 29. Podopieczni Wojciecha Kamińskiego nie pozwolili jednak rywalom wyjść na prowadzenie, a przechwyt i pewne wejście pod kosz Branduna Hughesa pozwoliły dalej kontrolować grę Polonistom. - Bardzo dobrze zaczęliśmy dzisiejsze zawody i właśnie taki początek pozwolił nam uwierzyć, że jesteśmy w stanie wygrać z tak wymagającym zespołem jak Asseco- stwierdził trener "Czarnych Koszul".

Warszawianie tylko raz w całym meczu oddali prowadzenie gościom. Pod koniec trzeciej kwarty celnym trafienie zza linii 6,25m popisał się David Logan, a na tablicy tylko przez kilka sekund widniał wynik korzystny dla Mistrza Polski, 65:66. Szybko jednopunktową stratę odrobił doświadczony rozgrywający Polonistów Brandun Hughes, a jego dwa punkty pozwoliły gospodarzom objąć prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania. - Można powiedzieć, że dobry występ Marcina Nowakowskiego i Branduna Hughesa po prostu ośmieszył naszych rozgrywających. Zawsze powtarzam moim zawodnikom, że nie jest to tylko gra pięciu na pięciu, ale również mini pojedynki na boisku. Wystarczy popatrzeć w statystyki. Nasi rozgrywający zdobyli 6 punktów, a gracze z warszawy 29 - oznajmił rozgoryczony po porażce Tomas Pacesas.

W końcówce meczu to właśnie Nowakowski wziął ciężar gry na swoje barki, a jego skuteczne wejścia pod kosz zapewniły zwycięstwo nad niepokonanymi do soboty w lidze gdynianami. - Decydującym momentem było przełamanie Prokomu w 3 kwarcie, kiedy to wyszedł na prowadzenie. Na szczęście udało nam się zachować zimną krew, a trafienia Marcina Nowakowskiego bardzo pomogły nam wygrać – powiedział o koledze z drużyny Przemysław Frasunkiewicz.

- Nie mogę powiedzieć, ze jestem bohaterem tego meczu, bo cała drużyna zagrała bardzo dobrze i pomagała sobie na boisku – powiedział skromnie o sobotnim sukcesie zdobywca 12 punktów Marcin Nowakowski.

Polonia Azbud Warszawa - Asseco Prokom Gdynia 85:77 (29:23, 16:18, 22:25, 18:11)

Polonia Azbud: Miller 26, Hughes 17, Nowakowski 12, Nana 9, Bacik 8, Alexander 7, Frasunkiewicz 6, Perka 0.

Asseco Prokom: Woods 22, Logan 20, Burrell 11, Jagla 9, Hrycaniuk 9, Ewing 4, Harrington 2, Zamojski 0, Łapeta 0, Szczotka 0.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
StalO

Brawo Bronek.