Przerwać serię porażek - zapowiedź meczu Czarni Słupsk - Znicz Jarosław

autor: Grzegorz Czech | 2010-02-26, 20:00 | źródło: inf.własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Koszykarze "Czarnych Panter" tym razem po dwóch wyjazdowych porażkach, na własnym parkiecie podejmować będą zespół z Podkarpacia - Znicz Jarosław. Obie ekipy w ostatnim czasie schodziły z parkietów Polskiej Ligi Koszykówki jako pokonani i każda ze stron za wszelką cenę będzie chciała przerwać tą czarną serię

Jeszcze nie tak dawno obie ekipy w większości swoich pojedynków wychodzili górą. Ostatnio jednak, tak jak i Czarni, tak i Znicz mocno obniżyli swoje loty. O ile do graczy Znicza nie można mieć dużych pretensji, o tyle do podopiecznych Igorsa Miglinieksa po serii wygranych można mieć pretensję, zwłaszcza za ostatnią porażkę z Kotwicą Kołobrzeg.

Podopieczni Dariusza Szczubiała w ostatnich dziewięciu spotkaniach wygrali tylko raz ze Stalą Stalowa Wola, później każdy pojedynek kończył się wygraną rywali. W ostatniej kolejce gracze znad Sanu musieli uznać wyższość Trefla Sopot. Wszystko to za sprawą wydaje się braku solidnego i stabilnego budżetu, a także wprowadzenia polityki oszczędnościowej przez sterników Znicza. Z klubem pożegnał się jedne z liderów John Williamson, a w tygodniu za porozumieniem stron rozwiązano kontrakt z kolejnym graczem - Andrzejem Misiewiczem, który od dłuższego czasu zmagał się z kontuzją. Na placu boju pozostali Keddrick Mays, Jeremy Chappell, wspomagani przez krajowych graczy. Widać, że ciężar gry coraz częściej na siebie bierze Tomasz Zabłocki, który z meczu na mecz dorównuje super snajperom z drużyny. Jednak czy to wystarczy na dobrze grająca ekipę z Pomorza?
- Podczas tej długiej przerwy dość mocno przykładaliśmy się do treningów i do meczu z Czarnymi, dlatego broni nie składamy i jedziemy do Słupska po zwycięstwo - odpowiada Łukasz Diduszko, zawodnik Znicza Jarosław.

Jak wobec tego musi zagrać zespół z Jarosławia, aby pokonać wyżej notowanych rywali?
- Musimy zagrać agresywnie w obronie i szybko w ataku, ponieważ w kadrze zespołu ze Słupska jest sporo wysokich graczy, którzy są na pewno wolniejsi od nas. My jednak możemy mieć małe problemy w walce na deskach - dodaje Diduszko.

Gospodarze sobotnich zawodów porażką ze Zniczem w pierwszej rundzie zamknęli niechlubną serię przegranych pojedynków. Po meczu w Jarosławiu do drużyny dołączył Paweł Leończyk, a także powrócił Chris Daniels. Od tego momentu oblicze "Czarnych Panter" zmieniło się diametralnie. Sześć wygranych pojedynków zwiastowało naprawdę wiele, a w środowisku koszykarskim można było usłyszeć głosy o tym, że Czarnych taką gra stać na zajęcie czwartego miejsca przed rozgrywkami play off. Stało się coś jednak niedobrego podopieczni Igorsa Miglinieksa w dwóch ostatnich wyjazdowych konfrontacjach musieli uznać wyższość rywali. Co było powodem nagłego spadku formy?
- Raczej nie możemy tu powiedzieć nic o spadku formy. Oba mecze stały na bardzo wysokim poziomie i nasi przeciwnicy zagrali naprawdę dobry basket. Z Polpharmą losy meczu ważyły się do ostatnich chwil i tym razem szczęście było po stronie koszykarzy ze Starogardu. Jeśli zaś chodzi o konfrontację z Kotwicą to podobnie jak we wcześniejszym meczy przegraliśmy nieznacznie i wydaje się, że gracze Kotwicy byli mocno zmotywowani do walki, aby uciec z miejsca zagrożonego spadkiem. Powiem też, że kołobrzeżanie to teraz całkowicie inny zespół od tego, który mogliśmy oglądać w pierwszej rundzie - odpowiada Paweł Leończyk, zawodnik Czarnych Słupsk.

Po długiej przerwie Słupszczanie wracają do własnej hali i za wszelką cenę będą chcieli odwdzięczyć się podopiecznym Dariusza Sczubiała za niechlubną porażkę doznaną w Jarosławiu. Okazja wydaje się wyśmienita, ponieważ dysponując takimi wysokimi graczami jak Paweł Leończyk, Chris Booker, Chris Daniels i Dawid Przybyszewski, przy braku środkowych zawodników po stronie Znicza o wygraną nie powinno być trudno.
- W sumie może się tak wydawać, jednak przeważnie tak jest, że drużyna która jest osłabiona to inni pozostali zawodnicy motywują się do walki i wypełniają lukę po brakujących graczach. My nie możemy na to patrzeć, musimy być mocno skoncentrowani i grać swoje - kwituje Paweł Leończyk.

Spotkanie Czarnych Słupsk ze Zniczem Jarosław rozegrane zostanie 27 lutego o godzinie 18.00 w hali Gryfia w Słupsku.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.