Sprawią kolejną niespodziankę? - zapowiedź meczu PGE Turów Zgorzelec - Polonia Azbud Warszawa

autor: Grzegorz Bereziuk | 2010-02-12, 14:55 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W meczu 20. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki PGE Turów Zgorzelec podejmie Polonię Azbud Warszawa. Gospodarze wystąpią bez Jarryda Loyda i Alexandra Rindina, mimo że klub zgłosił ich do rozgrywek.

- Zdecydowaliśmy się podpisać kontrakt z Alexandrem Rindinem na okres dłuższy niż do końca trwającego sezonu. Ma on charakter perspektywiczny - przyznał prezes PGE Turowa Jan Michalski. Gracz rodem z Azerbejdżanu, a ostatnio reprezentant rosyjskiego Ural Perm, nie tak dawno przebywał w Zgorzelcu na testach. Mimo że został odesłany do domu w klubie ze Zgorzelca nie wykluczali powrotu do rozmów. Te stały się faktem i 25-letni Alexandr Rindin został zgłoszony przez PGE Turów do rozgrywek.

Tym samym zgorzelczanie pobili rekord w kategorii najwyższego gracza, który wystąpi na polskich parkietach. Wcześniej to miano należało do mierzącego 222 cm Wiktora Zabołotnego (wówczas II liga), który w Zgorzelcu występował na początku lat 90. 25-letni Rindin jest wychowankiem Gala Baku. Wcześniej starał się o pracę w NBA, ale bez pozytywnych efektów.

W sobotnim meczu PGE Turowa Zgorzelec z Polonią Azbud Warszawa (godz. 18) jednak nie wystąpi. Podobnie jak Jarryd Loyd, którego kontrakt z aktualnymi wicemistrzami kraju będzie obowiązywał od 15 lutego. Zatrudnienie obu graczy nie musi być ostatnimi zmianami w PGE Turowie. - Okienko transferowe zamyka się 15 lutego. Być może do tego czasu nikt nie dojdzie, a być może coś jeszcze wymyślimy - zaznaczył prezes PGE Turowa.

Nie zmienia to faktu, że "czarno-zieloni" za wszelką cenę będą chcieli podnieść się po porażce w Koszalinie z AZS. Ponadto zgorzelczanie wciąż mają szansę na zajęcie trzeciego miejsca po sezonie zasadniczym, co pozwoliłoby im uniknąć ewentualnej konfrontacji z Asseco Promoem Gdynia przed finałem rozgrywek. - Póki są szanse na zajęcie trzeciego miejsca musimy walczyć o osiągnięcie tego celu. Skupiamy się na każdym kolejnym meczu i pracujemy nad tym co każe nam trener. Tak jak mecz z Polonią tak i każdy inny jest dla nas bardzo ważny. Będziemy chcieli zmazać plamę po porażce w Koszalinie z AZS i zrobimy wszystko żeby wygrać - powiedział przed spotkaniem środkowy PGE Turowa Adam Wójcik.

Atutem zgorzelczan w meczu ze stołeczną drużyną może być szeroka rotacja pod strefą podkoszową. Czy to będzie klucz do zwycięstwa? - W piątek mieliśmy odprawę. Oglądaliśmy mecz Polonii z Anwilem, po czym go omawialiśmy. Mamy swoje spostrzeżenia, ale nie chciałbym ich zdradzać. Jesteśmy zdrowi i gotowi na walkę - stwierdził Adam Wójcik.

W pierwszym meczu obu zespołów Polonia w hali Torwar wygrała z PGE Turowem 77:67. W tym meczu szaleli Josh Alexander (autor 27 pkt.) oraz były gracz aktualnych wicemistrzów Polski Brandun Hughes i Eddie Miller. Obaj ostatni gracze rzucili zgorzelczanom po 19 punktów. W rewanżowym meczu będzie chciał się z pewnością pokazać również znany i lubiany w Zgorzelcu Harding Nana.

- Turów to drużyna, która tak jak my, wyraźnie lepiej gra we własnej hali niż na wyjazdach. Sprawiliśmy niespodziankę wygrywając ostatnio z Anwilem. Teraz czas wygrać z zespołem silniejszym na papierze w jego hali. Wyniki rywali na wyjazdach oraz świadomość, że 14. listopada w Warszawie wygraliśmy dają nam nadzieję, że możemy nawiązać z nimi walkę. Nie są na pewno poza naszym zasięgiem. Wiemy jednak, że wygrać na gorącym terenie w Zgorzelcu będzie bardzo ciężko - przyznał przed spotkaniem trener Polonii Azbud Wojciech Kamiński.

Mecz PGE Turowa z Polonią Azbud rozpocznie się o godz. 18 i będzie transmitowany na antenie Radia Wrocław.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.