Sukces w obronie - komentarze po meczu UTEX ROW Rybnik - Lotos Gdynia

autor: Krzysztof Kaczmarczyk | 2010-01-25, 16:10 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Lotos Gdynia pewnie pokonał w Pawłowicach Śląskich UTEX ROW Rybnik w 18. kolejce Ford Germaz Ekstraklasy. Mistrzynie Polski w całym meczu zagrały na swoim poziomie tylko kilkanaście minut, ale to w zupełności wystarczyło. Po spotkaniu trener Jacek Winnicki był zadowolony z gry w defensywie swoich podopiecznych, które pozwoliły gospodyniom uzbierać jedynie 47 punktów. To był klucz do wygranej gdynianek na Śląsku według ich opiekuna.

Jacek Winnicki (szkoleniowiec Lotos Gdynia): Nie bez znaczenia jest fakt, że jesteśmy po bardzo długiej podróży i ciężkim meczu w Moskwie, gdzie w środku tygodnia rywalizowaliśmy ze Spartakiem. Za nasz sukcesu uważam fakt, że pozwoliliśmy Rybnikowi zdobyć tylko 47 punktów we własnej hali. Trochę przespaliśmy drugą kwartę, bo w połowie pierwszej prowadziliśmy już 22:8 i wydawało się, że mecz wygra się sam, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. W trzeciej byliśmy już bardzo zmobilizowani, a to przyniosło efekt. Graliśmy dobrze w ataku i w obronie. Przebudziła się Tanisha Wright, która przechwyciła kilka piłek i dorzuciła kilka punktów. Od tego momentu kontrolowaliśmy już wynik.

Mirosław Orczyk (szkoleniowiec UTEX ROW Rybnik): Cały czas szukamy swojego stylu gry i formy, którą prezentowaliśmy w listopadzie. Przed nami bardzo ważne pojedynki w Poznaniu i Łodzi, które chcemy wygrać. Dzisiaj rywalizowaliśmy z zespołem, który zakwalifikował się do czołowej szesnastki Euroligi, dlatego trudno nam się z nimi porównywać. Zagraliśmy na tyle, na ile nas było stać, a momentami walczyliśmy. Było to jednak zdecydowanie za mało na Lotos. Mam nadzieję, że przez najbliższe dni uda się solidnie potrenować i to zaowocuje w kolejnych meczach.

Ivana Matovic (zawodniczka Lotos Gdynia): Gratuluje drużynie gospodarzy walki, bo w pierwszej połowie wynik przecież cały czas krążył wokół remisu. My jesteśmy po bardzo długiej i męczącej podróży z Moskwy. Do tego doszło też do istotnych zmian w naszej kadrze. Dużo więcej grają teraz nasze młode zawodniczki. To inny Lotos w porównaniu z tym sprzed świąt, ale nadal gramy bardzo dobrze. Cieszymy się oczywiście ze zwycięstwa i z tego, że do drużyny wraca Magdalena Leciejewska, która jest przecież bardzo ważnym ogniwem dla nas, szczególnie teraz.

Agnieszka Jaroszewicz (zawodniczka UTEX ROW Rybnik): Mieliśmy dobre fragmenty gry, ale tylko w obronie, bo jeśli chodzi o atak, to jesteśmy w lesie. Myślę, że założenie przedmeczowe udawało się w jakimś stopniu realizować właśnie w obronie. Gratuluje Gdyni, która jako mistrz Polski obroniła się. Przed meczem mówiłam, że zawsze wychodzę na boisko wygrać i dziś była taka okazja. Nie wykorzystaliśmy jednak zmęczenia Lotosu. Zapominamy już o tym meczu. Musimy bardzo starannie przygotować się do spotkań, które czekają nas w przyszłym tygodniu, czyli w Poznaniu i Łodzi. Będą to bez wątpienia jedne z najważniejszych naszych meczy w tym sezonie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.