Zwycięstwo w ramach przeprosin - zapowiedź meczu Polonia Azbud - Znicz Jarosław

autor: Katarzyna Zbrzeźna | 2010-01-03, 19:42 | źródło: inf.własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W ramach 15.kolejki PLK podopieczni Wojciecha Kamińskiego stoczą pojedynek z ekipą Znicza Jarosław. Rewelacyjnie spisująca się w tym sezonie drużyna z Podkarpacia zajmuje 6. miejsce i już raz w tym sezonie pokonała Polonistów 69:57.

Dobrą passę Polonii Azbud pod koniec grudnia przerwała ekipa z Koszalina zwyciężając w Warszawie 82:73. - Było to dla nas bardzo ważna spotkanie ponieważ zwycięstwo pozwoliłoby umocnić się na siódmym miejscu w tabeli. Taki był plan, ale niestety nie udało się go zrealizować - ubolewał po zakończonym starciu Marcin Nowakowski.

Drużyna AZS-u już od pierwszych minut wypracowała sobie pewne prowadzenie, a ich skuteczna gra zarówno w ataku jak i w obronie nie pozwoliła "Czarnym Koszulom" zbliżyć się na więcej niż kilka oczek. - Popełniliśmy zbyt dużo błędu w obronie i zagraliśmy za mało agresywnie. Nie udało nam się odrobić przewagi jaką Koszalin wypracował w pierwszej połowie i w drugiej odsłonie wynik oscylował cały czas w granicach 10-12 punktów. Może gdyby udało nam się bliżej dogonić AZS to przechylilibyśmy szalę zwycięstwa na naszą stronę - dodał rozgrywający stołecznego zespołu.

Po przegranym meczu rewanżowym z AZS-em ekipa z Warszawy do meczu ze Zniczem Jarosław nie przystąpi zapewne w szampańskich nastrojach. Będzie to pierwsze spotkanie Polonistów w Nowym Roku w Hali na Kole więc kibice "Czarnych Koszul" liczą na zwycięstwo swojej drużyny. - Chciałbym przeprosić kibiców w imieniu drużyny, że nie udało nam się wygrać tego meczu. Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i do kolejnego spotkania przystąpimy jeszcze bardziej zmotywowani - stwierdził po przegranym pojedynku Marcin Nowakowski. Najlepszymi przeprosinami wraz z Nowym Rokiem dla fanów Polonii Azbud zapewne będzie wygrana w najbliższym pojedynku.

W Warszawie o sile zespołu stanowi kwartet obcokrajowców. Mocne fundamenty w stołecznym zespole zbudowali: Harding Nana, Eddie Miller, Joshua Alexander i Brandun Hughes. Cała czwórka średnio zdobywa ponad 12 punktów w każdym meczu, a na czele jest Eddie Miller którego średnia wynosi 15,6 oczek.

Znicz Jarosław pomimo początkowych kłopotów z przystąpieniem do rozgrywek w sezonie 2009/2010 okazał się czarnym koniem w tym sezonie. Po 14. kolejkach z bilansem ośmiu zwycięstw i sześciu porażek plasuje się na szóstym miejscu w tabeli. Warto zaznaczyć, że podopieczni Dariusza Szczubiała są zespołem grającym skutecznie zarówno na własnym podwórku jak i na wyjazdach - po 4 wygrane.

Najskuteczniejszymi graczami z Podkarpacia jest trójka Amerykanów w składzie: Keddric Mays, Jeremy Chappell, John Williamson. Zawodnicy zza oceanu regularnie zdobywają najwięcej punktów dla swojej drużyny. Podkoszowy Williamson w ostatnich trzech meczach zanotował średnio 28 punktów i 10 zbiórek.

Najlepiej z trójki obcokrajowców w starciach przeciwko drużynom ze stolicy czuje się Jeremy Chappell. W pierwszym meczu przeciwko Polonii Azbud zdobył 22 punkty i zebrał aż 11 piłek z tablicy. Ponadto w październiku w Hali na Kole w starciu z inną ekipą z Warszawy - Polonią 2011 został gwiazdą meczu i ustanowił nowy rekord ligi - 36 punktów.

Czy warszawska hala po raz kolejny okaże się tak przyjazna dla Znicza Jarosław dowiemy się już poniedziałek. Początek spotkania o godzinie 19.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Sorn

Oczywiście, że grają kolego, ale tajemnicą nie jest, że trener kamiński siłe zespołu zawsze buduje na obcokrajowcach i to na nich stawia, a Polonia wygrywa tylko jeśli oni zaskoczą... i proponuje więcej szacunku dla piszących,bo uważam, że nikt się tu nie pomylił

kolega

Pani Katarzyno .wiadomo dlaczego lubi pani czarnych zawodników, ale tam grają jeszce Polacy.Aleksander gra gorzej od Bacika i Frasunkiewicza.
Moze pani zajmie się gotowaniem a, nie pisaniem o Koszykówce.Tragedia i żenada
co wypisujecie."0" znajomości rzeczy.