Mateusz Kuźnik: Przeniesienie Asseco Prokomu uzdrowieniem koszykówki na Pomorzu?

autor: Mateusz Kuźnik | 2009-11-27, 12:00 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Gdy przed sezonem 2009/2010 media obiegła wiadomość, iż Asseco Prokom zmienia siedzibę i przenosi się do Gdyni, spekulacjom i krytyce nie było końca. Trójmiejscy kibice podzielili się na trzy grupy: wierni miastu, wierni klubowi i pozostali. Padało wtedy wiele pytań – do kogo należą trofea? Który klub jest tym, któremu kibicowałem? Ci, którzy nie potrafili odpowiedzieć sobie na to drugie pytanie, nie kibicują żadnemu klubowi, a jeżdżą na co ciekawsze spotkania – ot tak dla widowiska. Czy jest to dobre czy złe, długo by dyskutować, lecz trzeba zauważyć multum korzyści jakie przyniósł "rozłam" trójmiejskiej koszykówki.

Wszyscy sceptycznie patrzyli na nowy twór jaki powstał w Sopocie po przeniesieniu Prokomu. Mniej przychylni stawiali go na końcu tabeli, ci trochę bardziej – w środku. Nikt się nie spodziewał, że beniaminek wespnie się tak wysoko i będzie spędzać sen z powiek najlepszym zespołom. W pierwszym meczu sezonu wyszli bez żadnych kompleksów i tak pozostało po dziś dzień, ulegając dotychczas wyłącznie na derbach w Gdyni i we Włocławku z Anwilem. Trefl do tej pory nie poniósł żadnej porażki na własnym parkiecie, a krytycy ugryźli się w języki za swoje opinie przedsezonowe i stawiają aktualnie klub z Sopotu jako mocnego przeciwnika na fazę play-off.

Zupełnie inaczej się miała sytuacja w Gdyni, gdzie Mistrz Polski od samego początku jest stawiany jako faworyt. O ile opinie się potwierdziły, o tyle ze stylu gry zespołu nie można być zadowolonym. Asseco idzie, co prawda, jak burza przez polską ligę, lecz na arenie europejskiej wypada blado. Nawet w PLK często te zwycięstwa są chwiejne i wywalczone dopiero w ostatnich minutach. Przykładem takiego spotkania może być mecz przeciwko Polpharmie Starogard Gdański. Jeszcze przed czwartą kwartą stan gry był bardzo niepewny, a na tablicy widniał wynik: 57:53, na korzyść gospodarzy. Ten mecz ocaliła fenomenalna gra Davida Logana, który zanotował aż 30 oczek, a mecz skończył się szczęśliwie dla Prokomu 67:77.

Asseco ma gwiazdy i bardzo utalentowanych graczy, lecz nie wykorzystuje potencjału jaki ma w sobie. Wygrywają mecze jedynie dzięki indywidualnym umiejętnościom zawodników lub przeciwko słabym klubom. Paradoksalnie odwrotnie sytuacja się ma w Sopocie, gdzie nie dojrzymy nazwisk gwiazd, za to zobaczymy bardzo dobrą grę zespołową i zagrania taktyczne. Tego niestety nie ma w Gdyni, gdzie rozegranie piłki kończy się przeważnie na jednym podaniu. Może takie jest założenie trenerskie, że taktyką jest brak taktyki? Niestety, takie rozwiązanie nie ma szansy bytu na dłuższy czas.

Odbiegając już jednak od opisu gry, zwróćmy uwagę na promocję koszykówki, jaka pojawiła się w Trójmieście i okolicach. Póki koszykarski światek toczył się w Hali 100-lecia w Sopocie, o baskecie na Pomorzu mało się słyszało. Od tego sezonu zrobiło się głośno. Ruszyły akcje reklamowe, billboardy, bannery... Jednym słowem – zaczęło się coś dziać i to cieszy. Duży szum towarzyszył "Mistrzowskiemu Otwarciu", które odbyło się z pompą i... faktycznie się udało. Widowisko było godne 6-krotnych Mistrzów Polski. Ironicznie można rzec, że bardziej rozreklamowany na Pomorzu był mecz otwarcia przeciwko CSKA Moskwa, niż sam Eurobasket.

W Sopocie promocja skupiła się na utrzymaniu obecnych kibiców. Hasła "Jesteśmy waszą drużyną", mają ukazać więź między miastem a kibicami i przekonać ich, że to właśnie w tej hali spotykali się przez te ostatnie lata, by wspólnie dopingować. Skromna akcja przynosi skutki, albowiem na spotkania przychodzi sporo ludzi, a wśród przetrzebionego Klubu Kibica pozostali ci najwierniejsi i... najgłośniejsi.

Akcje promocyjne nie odniosą jednak skutku, jeśli mecz nie będzie w stanie zainteresować publiczności. Już wiemy, że przy Treflu pozostali najwierniejsi kibice, lecz co z Asseco? Mimo liczebnego grona kibiców, są oni niezauważalni podczas spotkań. Idealnie stan rzeczy przedstawia sytuacja, gdy na mecz przybyli kibice Arki. Chociaż było ich kilkakrotnie mniej, byli w stanie "ruszyć halą" i przekrzyczeć Klub Kibica. Sprawa jest świeża i czeka na uspokojenie, lecz zapewne bez rewolucji się nie obędzie.

Wspomniany na początku podział kibiców był również powiązany z innymi ideami. Wielu sympatyków koszykówki ma też swoich pupili w piłce nożnej, a nienawiść między Lechią Gdańsk i Arką Gdynią nie pozwala tym pierwszym na przyjazd do Gdyni. Pikanterii dodaje fakt, iż trwają rozmowy nad zmianą nazwy z Asseco Prokom Gdynia na Arka Gdynia, co również będzie miało znaczący wpływ na sytuacje podczas spotkań.

Podsumowując, w Trójmieście mamy aktualnie dwie bardzo dobre drużyny, które są skrajnie różne. Mimo, iż tę sytuację często określa się (chociaż błędnie) jako podział klubu, to ci bracia nie są w ogóle do siebie podobni. Z jednej strony gwiazdy i prestiż, a z drugiej ukazana ciężka praca trenera. Prawie każdego jest to w stanie zadowolić, gdyż oba zespoły prezentują inną koszykówkę. W Sopocie ujrzymy pięknego ducha sportu i ładnie taktycznie zaplanowane zagrania, zaś w Gdyni widowisko. Podział ten uzdrowił nieco koszykówkę na Pomorzu, która potrzebowała najwidoczniej odświeżenia i impulsu do działania. Wszystko to jest z pewnością na korzyść dla kibiców. Miejmy tylko nadzieję, że promocja nie skończy się tak samo szybko, jak się zaczęła...

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
marta

Tak, a sponsor PROKOM byl z sopotu i gdanska razem?!

Gdynia finansowala to z zachcianek prezesa i koniec.

Mial hooby to je rozwinal w trojmiescie - skupiajac osrodki. Gdyby sopot z dziadkami i nieporadny gdansk cos mialy zdzalac to by do tego nie doszlo (sic!).

BRAWO PROKOM GDYNIA!

Do Boju?

Kibic Gdańsk

Co by nie mówić do Gdyni zostały przeniesione druzyny z Gdańska i Sopotu to jest Spójnia i Prokom i nic tego nie zmieni!W Gdyni nie ma wielu kibiców koszykowki gdyz nie ma tradycji i na trybunach panuje cisza,na meczach widzę wielu kibiców którzy kochają koszykowkę i spotykałem tych samych ludzi na meczach Spójni i Prokomu są to kibice z Gdańska i Sopotu i okolic.Bedąc na meczach Aseco czuję iż coś mi ukradziono nie czuje iż to mój zespół i utozsamiam sie z druzyną Trefla Sopot.Jeżeli druzyna zmieni nazwę na Arkę przestanę jezdzić namecze jak i wiekszosć moich znajomych kibiców.

WR

Trefl nie będzie mistrzem Polski, ponieważ skończyły im się właśnie pieniądze na wypłaty dla zawodników. (Co widać również po wynikach - patrz Warszawa).Tak właśnie wygląda głupota Karnowskiego, który na siłę chciał mieć drużynę. Gdyby nie ten nowy twór sopocki nie byłoby konfliktu koszykarskiego kibiców w Gdyni.

jan kowalke

prokom został wychodowany na plecach kibiców sopotu i gdańska.a sledzie spijaja teraz miód. jestem starym urodzonym sopociakiem. jestem dumny ze to własnie mistrzowie polski wywodza sie z sopotu. jest mi super ze w miejscu gdzie chodziłem do szkoły stoi tak piękna hala. natomiast wkurza mnie to ze w tak prymitywny sposób władze gdyni zabrały nam tak ukochany klub. ukłony dla p. prezydenta sopotu j. karnowskiego ,pana wierzbickiego. dziekuje obu panom za upór za to ze trefl jest i ze idzie mu całkim ok i ze juz nie4długo bedzie mistrzem polski . sorki za błedy

tylko TREFL

waldek nie pieprz glupot
APGdynia to nie APSopot, to kupiona druzyna w ktorej jedyne co znane to zawodnicy,trener i moze ktos z kierownictwa a pozniej totalne zero
Szczurek chcial zablysnac i mu sie udalo, glosy na kolejna kadencje ma(zreszta nie tylko z tego powodu)
to tak jakby Arke przeniesc do Gdanska i powiedziec ze to o na wygrala 4x derby z rzedu

tylko czego sie spodziewac jak historie kopaczy macie zaklamana to i teraz koszykarzy bo to taka gdynska tradycja przywlaszczac sobie zaslugi innych bo sami 'wychowac' nie umiecie (i nie mowcie ze nie bo gdyby tak bylo to byscie pociagneli Kagera)

Benny

To Trefl jest prawdziwym spadkobiercą mistrzowskich tytułów i w razie wątpliwości, to jemu należy kibicować. W Sopocie Klub się narodził i dalej trwa. Asseco Gdynia to zupełnie co innego.

waldek gdansk

Nie wiem jak rozłam można nazwać uzdrowieniem. Pisanie, że jest tak wspaniale, skoro nie jest. Rozpad klubu kibica. Część dawnych przyjaciół już się nienawidzi. Z tego co mi się udało dowiedzieć, jeśli bardzo szybko Sopot nie znajdzie sponsora, to będzie bardzo krucho (kasy powinno styknąć góra do playofów). I co wtedy powiedzą Karnowski z Wierzbickim: Nasze chore ambicje sprawiły, że daliśmy Wam nadzieje, ale dziś klub przestaje istnieć?!!! W Gdyni chłopaki lada dzień będą biegać z napisem Arka. Czy to jest dla kibica koszykówki powód do dumu - wątpię!!! Kibicuję Prokomowi Trefl prawie od początków. Teraz serce podpowiada mi Gdynia. Jestem wierny klubowi i tradycji (PTS przeniósł się do Gdynia, w Sopocie jest nowy klub). Najbardziej jednak boli mnie to, że My kibice daliśmy się wciągnąć politykom i działaczom w ich przepychanki.

leq

dodam, ze sopot ma 5 tytulow, a gdynia 1 :)
wszystkie puchary stoja w halii 100-lecia w sopocie. wiec dziwnie mi sie czyta calkiem madre rzeczy z niewiedza autora na temat przez niego pisany...

hejtrefl

SirRed pozdrawiam:) jeszcze troche i ci idioci co wybrali pacceko z płaczem wróca żeby pooglądać prawdziwa druzyne z sopotu

SirRed

Warto tylko dodac, ze "Prawdziwy mistrz jest tylko jeden" i jest on w Sopocie! HEJ TREFL!

hejtrefl

świetny artykuł:) Jednak w ludzi jeszcze można wierzyć:) Człowieka honoru nie można kupić , kibiców chodzacych od wielu lat( ja chodze od 1998 roku) i mających wiele wspaniałych przeżyc jak i tych gorszych chwil.Ten pseudo twor asseco powstały ambicją dwóch typów robiacych ' Interesy na wschodzie' (bynajmniej nie Góral i sęczkowski-asseco ma tu malo do gadania)nigdy nie zaskarbi sobie niczyjego szacunku...nikt nie szanuje druzyn co sobie 'kupują' mistrzostwa ....co ma arka gdynia( tak od przyszlego roku beda sie nazywac asseco) z 6 mistrzostwami polski??co ma piernik do wiatraka??
Dlatego asseco walczycie od zera:)
A tytuły i puchary zostały we właściwym miejscu(jak ktoś nie wierzy zapraszam na hale stulecia:))