Kontroli nie ma na żadnych zawodach - wywiad z Andrzejem Kaiserem, polskim specjalistą od MTB

autor: Maciej Mikołajczyk | 2009-09-21, 18:00 | źródło: inf.własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Jego przygoda z rowerem rozpoczęła się w Bytowie, gdzie pod okiem jednego z trenerów zbierał pierwsze "szlify" kolarskie. Od 2006 roku jest zawodnikiem grupy DHL-Author. Kocha jeździć w maratonach, czy wyścigach przełajowych, a co najważniejsze jest w tym niezwykle dobry. Zapraszamy więc do przeczytania wywiadu, którego specjalnie dla portalu SportoweFakty.pl udzielił nam Andrzej Kaiser - polski specjalista od MTB.

Maciej Mikołajczyk: Jak rozpocząłeś swoją przygodę z kolarstwem górskim?

Andrzej Kaiser : Swoją przygodę z rowerem zacząłem w Bytowskiej Baszcie już jakiś czas temu. Kluczowe były organizowane tam przez klub zawody, w których brali udział uczniowie szkół i to właśnie przez nie stałem się cyklistą.

Czemu wybrałeś akurat wyścigi MTB, a nie rywalizację na torze, czy szosie, które wydaję mi się, że są w naszym kraju znacznie bardziej popularne?

- Odpowiedz jest prosta. W klubie, w którym jeździłem latem, rywalizowałem na szosie, a zimą było natomiast kolarstwo przełajowe, które i tak trwało bardzo długo do czasu, gdy w kraju zostały organizowane zawody MTB i szosę zastąpiłem rowerem górskim.

Jak zachęciłbyś młodych ludzi do rozpoczęcia treningów właśnie w tej konkurencji, w której startujesz?

- Rower górski myślę, że ma każdy i to jest najprostszy sposób, aby wystartować w maratonie, których jest teraz wysyp, gdyż prawie co tydzień są one organizowane w różnych częściach kraju, gdzie może każdy brać udział. Na pewno nie jest to jednak lekki sport, ale daje dużo satysfakcji .

Od kiedy do kiedy tak naprawdę trwa sezon kolarstwa górskiego?

- Sezon MTB trwa w podobnym okresie do szosowego, czyli rozpoczyna się na początku kwietnia, a kończy się przeważnie w pierwszym tygodniu października .

Co oznacza, że już powoli będziesz mógł odpocząć od startów w najróżniejszych zawodach?

- Niestety w tym roku jest nieco inaczej, bo zamiast powoli kończyć sezon, to trzeba szykować formę , gdyż ktoś wpadł na "pomysł", aby we wrześniu (27.09) organizować mistrzostwa Polski w maratonie.

Czym się różni rower, na którym ty jeździsz z tymi, na jakich rywalizują ze sobą "szosowcy"?

- Szosa od górala różni się wszystkim, a jedyne, co jest takie same, to siodło. Rower MTB jest przystosowany do jazdy w ciężkim terenie, ma amortyzator, szerokie opony i przełożenie, które pozwala pokonywać bardzo strome podjazdy.

Jak przygotowujesz się do swoich startów w przerwie pomiędzy sezonami?

- Przygotowania do nowego sezonu rozpoczynam w listopadzie. Początkowo są to ćwiczenia ogólnorozwojowe na sali, siłownia, narty biegowe i oczywiście rower. Można też mnie spotkać na zawodach przełajowych, bo bardzo lubię tę formę treningu.

Czy można być znakomitym kolarzem szosowym, który odnosi także sukcesy w wyścigach MTB? Po tym, co zaprezentował ostatnio Lance Armstrong raczej nikt nie powinien mieć wątpliwości. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

- Lance to znakomity kolarz. Jeśli zdecydował się na start w wyścigu MTB, to znaczy, że jest wszechstronny, że potrafi jeździć w każdych warunkach i na każdym rowerze, nie tylko na szosie, ale zarówno w MTB jak i przełaju, bo widziałem go na liście startowej Las Vegas. Z pewnością jest to forma przygotowań do następnego sezonu, gdyż jak wiemy - Lance ma wystartować w styczniu w wyścigu w Australii. Na zachodzie Europy przełaj jest bardzo popularny. Już od grudnia bardzo dużo zawodników z szosy startuje w wyścigach, aby jak najlepiej przygotować się do wiosennych klasyków.

Jak podsumujesz ten rok?

- Sezon jeszcze się nie zakończył, więc poczekajmy z jego oceną do ostatniego wyścigu.

A z jakiego występu jesteś najbardziej zadowolony?

- Myślę, iż MTB Trophy w Istebnej to mały sukces, bo od drugiego etapu jechałem ze stanem zapalnym, a jaki to trudny wyścig wie ten, kto go przejechał, a ja zająłem w nim drugie miejsce.

Co uważasz dotychczas za swój największy sukces?

- Mistrzostwo Polski w maratonie, które zdobyłem w 2004 roku.

Czy w wyścigach MTB często zdarzają się przypadki dopingu?

- Nie wiem, bo kontroli nie ma na żadnych zawodach, a z tego, co wiem, to nie ma jej również na szosie, więc naprawdę trudno mi się wypowiadać w tej sprawie.

Co zazwyczaj jesz przed zawodami? Jak w ogóle wyglądają twoje posiłki? Kolarze muszą przestrzegać jakiejś specjalnej diety?

- Przed zawodami ładuje się węglowodanami i białkiem. Śniadanie to płatki, musli, biały ser, dżem, miód, jajecznica. Na obiad natomiast – makaron, ryż lub kasza, mięso czerwone, ryby, sałata, czy owoce. Waga zawodnika jest bardzo istotna, dlatego muszę przestrzegać diety, kiedy zawodnicy ścigają się w górach, to odczuwalny jest każdy kilogram nadwagi, a to przecież odbija się na jeździe, a co za tym idzie również i na wyniku.

Na najdłuższym dystansie wygrałeś ostatnio zawody MTB w Olsztynie. Jak podsumujesz tą imprezę?

- Ogólnie fajna. Trasa bardzo szybka jak na maraton MTB, o czym świadczy nasza prędkość 32km/h na dystansie 94km, co mówi, o tym, że w żadnym stopniu się nie obijaliśmy.

Jakie masz plany na najbliższe lata? Jak widzisz swoje szanse na start za trzy lata na igrzyskach w Londynie?

- Raczej będę skupiał się na maratonach, a ścigać planuje się jeszcze przez najbliższe dwa, czy trzy sezony. Na IO powinni pojechać młodsi.

Jak ocenisz poziom kolarstwa w naszym kraju? Który jego rodzaj ma się w Polsce najlepiej?

- Kolarstwo górskie mamy naprawdę na światowym poziomie, a myślę tu szczególnie o konkurencji XC. Jeśli chodzi natomiast o tor, to wystarczy cofnąć się do marca, kiedy mieliśmy w Polsce mistrzostwa świata – wtedy wyniki nie zachwycały, a na szosie mamy trzech zawodników w cyklu ProTour jak i w zagranicznych klubach, gdzie jest zupełnie inne ściganie i o wiele lepszy poziom sportowy niż w naszym kraju.

Czy kiedykolwiek przed startem wyścigu miałeś problemy z motywacją?

- Akurat z tym nigdy nie miałem kłopotu. Zawsze mam jakiś cel, który staram się zrealizować. Wszystkie zawody traktuję poważnie, choć teraz już jestem trochę zmęczony sezonem i czekam, kiedy go zakończę i pojadę na wakacje.

Jak w MTB wyprzedza się rywali? Jest to chyba zdecydowanie trudniejsze od takich manewrów na szosie, czy welodromie?

- Zgadza się. Wyprzedzanie jest trudniejsze, a zwłaszcza wtedy, gdy jedzie się wąską ścieżką w górach lub na zjazdach, a może to być niebezpieczne dla mnie jak i wyprzedzonego kolarza. Na maratonach jeśli wykonuje ten manewr, to grzecznie proszę zawodnika, aby na moment zrobił mi miejsce przejazdu i tyle. Nigdy nie było z tym problemu (śmiech).

Czy w MTB zespoły posiadają w ogóle lidera? W górach raczej trudno, aby członkowie danej ekipy mogli mu pomagać…

- W maratonach oraz wyścigach etapowych zdarzają się takie sytuacje, kiedy kolega z grupy pomaga liderowi. Tak też jest i u nas, czyli w DHL-Author. Niejednokrotnie pracowałem dla zawodników ze swojej drużyny, ale bywa, że oni mi również. Mamy zatem bardzo zgrany team.

W jakich warunkach atmosferycznych rywalizacja jest najbardziej niebezpieczna, a w których lubisz jeździć?

- Jeśli mówimy już o niebezpieczeństwie, to z pewnością zalicza się do niego deszcz w górach. Wówczas jest bardzo ślisko na zjazdach i nie trudno o wypadek. Mi odpowiadają każde warunki, choć nie lubię zimna.

I na koniec chciałbym zadać Ci dość nietypowe pytanie. Czy kiedykolwiek w poważniejszych zawodach, w których brałeś udział, kolarze próbowali pojechać nieco skróconą trasą? Czy jest to możliwe? Wiadomo, że jeśli chodzi o tą sprawę, to macie przynajmniej łatwiej od "szosowców", nie wspominając już o "torowcach"?

- W czołówce nie spotkałem się jeszcze z czymś takim, ale raczej w maratonach można nieco nadrobić dystansu, choć jeżeli ktoś skróci, to nie zrobi tego celowo. Nie raz wystarczy przekręcić jedną, czy dwie strzałki na trasie, aby zawodnicy pojechali złą drogą i pogubili się.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.