Jedna ustawa może zniszczyć wszystko

autor: Robert Ludwiczak | 2009-01-14, 20:47 | źródło: inf. własna, Gazeta Wrocławska

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Na początku stycznia w prasie pojawiły się doniesienia, jakoby Platforma Obywatelska szykowała ustawę zakazującą sponsorowania spółkom Skarbu Państwa klubów sportowych. Na ile są to medialne dywagacje i plotki? Tego nie udało nam się ustalić jednak okrągły rok temu mieliśmy do czynienia z podobnymi informacjami. Wtedy to w Gazecie Wyborczej pojawił się wywiad z ministrem Mirosławem Drzewieckim, który rzekomo miał powiedzieć o planach rządu na ten temat.

Jak się w niedługim czasie okazało wiadomość była nieprawdziwa. Cało sprawę tłumaczył sam informator - Stanowczo zaprzeczam. To nieprawdziwa informacja. Całe zamieszanie wzięło się z tego, że dziennikarze "Gazety Wyborczej" mieli gotową tezę i za wszelką cenę postanowili ją udowodnić. Wyrwali moje wypowiedzi z kontekstu i wyszło, że chcemy wprowadzić jakiś zakaz. A o czymś takim nigdy nie było mowy. W sporcie pieniędzy ciągle brakuje, a zakręcenie takiego kurka jest niedopuszczalne. Przecież ta decyzja zabiłaby większość lig w naszym kraju. Drzewicki dodał też, że wcześniej czy później spółki takie jak PGE czy KGHM zostaną sprywatyzowane. - Za 10 lat pewnie to już nie będzie problemem. Teraz jednak rzeczywistość jest taka, jaka jest. Panika? Może to i dobrze. Może niektóre osoby odbiorą to jako sygnał, by gospodarować pieniędzmi w sposób mądry. To, że ktoś na przykład świetnie przerabia miedź, nie oznacza od razu, że wie, jak odpowiednio finansować sport. A kibiców chcę uspokoić. Ani KGHM, ani PGE, ani żadna inna spółka nie dostanie zakazu sponsorowania jakiegokolwiek klubu. Możecie spać spokojnie – wyjaśnił dla Gazety Wrocławskiej.

Miejmy nadzieję, że sprawa skończy się jak przed rokiem, bo rzeczą skandaliczną byłoby zatwierdzenie tej ustawy. Z polskiej mapy sportu mogłoby zniknąć wiele znakomitych klubów. Patrząc na przykładzie PlusLigi ustawa oznaczała by koniec ZAKSY, Jastrzębskiego Węgla czy Skry Bełchatów. Są to zespoły, które stanowią o sile klubowej siatkówce męskiej w Polsce jak i Europie.

Do całej sprawy spokojnie podchodzi Jacek Nawrocki. -Generalnie nie śpieszył bym się z oceną. To są spekulacje prasowe. Po głębszej analizie myślę, że każdy dojdzie do odpowiedniego wniosku co tak naprawdę pozwala rozwijać się polskiemu sportowi - powiedział dla SportoweFakty.pl

Czy zatem doniesienia "Przeglądu Sportowego" możemy włożyć między bajki? Zapewne jest to kolejna informacja z serii: "Boruc zagra w Barcelonie" czy "To już pewne, Dyskobolia przenosi się do Wrocławia". Jeśli posłowie PO chcą zobaczyć jak kluby wydają pieniądze niech przyjadą na mecz Skry Bełchatów czy Zagłębia Lubin i obejrzą trybuny wypełnione kibicami, dla których sport to całe życie. W małym mieście często to jedna z niewielu rozrywek, a ich koniec byłbym ciosem w polskiego sportu. Kilku "małych" ludzi jedną decyzją może zniszczyć coś wielkiego. Jedna decyzja może oznaczać koniec czegoś co było budowane przez lata.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
alessandro

Tylko,że te rezerwy spółki wypracowały z państwowej miedzi czy energii.PGE funduje sobie klub,a my płacimy coraz drożej za energię.
STOP komunistycznym klubom!!!

wielkie zagłebie

To chyba moj przedmoca nie wiec co jest grane. Otoz, pieniadze nizeupelnie pochodza z prywatnych, bo dawane sa z rezerwy ktora te spolki same wypracowaly (miedzy innymi dzieki reklamie przez klub). Po drugie to jaki jest sens tego zakazywania, skoro za pare lat i tak wszystko bedzie sprywatyzowan?

do Ludwiczaka

Po tym artykule widać jakim "czerwonym" jesteś. Dlaczego pieniądze generowane z naszej narodowej własności mają być pompowane w bandę kopaczy? Wystarczy, że na razie do kopalni dopłacamy miliony