Ciężki trening kadry szablistek i szablistów w Zakopanem
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-08-26, 20:00 | źródło: PAP
Kadra szablistek i szablistów zakończyła zgrupowanie w Zakopanem. Trenerzy Leszek Chłosta i Andrzej Molatta uznali, że treningi podczas tygodniowego szkolenia pod Tatrami były jednymi z najcięższych w tym sezonie.
- Pobyt w Zakopanem to jedno z cięższych zgrupowań - bardzo dużo górskich biegów, ćwiczeń szybkościowych i technicznych przygotowujących do sezonu pod względem sprawności ogólnej. Byliśmy na Nosalu, Gubałowce, na Hali Gasienicowej, Kasprowym Wierchu i Giewoncie. To były szybkie marszobiegi - chłopcy dostali mocno w kość. Do tej pory czuję w nogach wycieczkę do Murowańca - powiedział trener szablistów Leszek Chłosta.
- Musiało być ciężko, ponieważ to zgrupowanie miało na celu zwiększenie wytrzymałości ogólnej. Treningi to przede wszystkim kilkugodzinne wyprawy w góry - Nosal, Gubałówka, Kasprowy Wierch, Kopa Kondracka, czy Dolina Pięciu Stawów. Prócz tego od niedawna współpracujący z nami znakomity przed laty lekkoatleta (olimpijczyk z Monachium 1972 r.) Kazimierz Maranda zaaplikował zawodniczkom m.in. ćwiczenia z piłkami lekarskimi i koordynacyjne z wykorzystaniem płotków - dodał trener szablistek Andrzej Molatta.
W Zakopanem trenowało sześć zawodniczek. Małgorzata Kozaczuk, Katarzyna Kędziora, Iza Sajewicz, Irena Więckowska, Marta Wątor oraz wracająca po spowodowanej kontuzją trzymiesięcznej przerwie Matylda Ostojska.
- Z doświadczonych zawodników był tylko Marcin Koniusz. Pozostali to młodzieżowa reprezentacja Polski, między innymi Maciej Regulewski, Damian Skubiszewski, Marcin Kościelniakowski, czyli bezpośrednie zaplecze kadry, które atakuje starszych kolegów depcząc im po pietach - uzupełnił Chłosta.
Szkoleniowiec dodał, że teraz szabliści rozpoczną treningi specjalistyczne w macierzystych klubach. - Potem mistrzostwa Polski w Sosnowcu (23 -26 września), zgrupowanie w Spale i pod koniec października wylatujemy do Paryża na mistrzostwa świata (4-13 listopada) - przypomniał Chłosta.
Zapytany o szanse medalowe w Paryżu trener powiedział, że trudno dziś o tym mówić. Jego zdaniem największą bolączką kadry seniorów są wyniki drużynowe. "Kilka lat temu spadliśmy w rankingu i nie możemy się z tego wygrzebać, a właśnie wyniki drużynowe są największą szansą np. na kwalifikacje olimpijskie. Młodzi zawodnicy są obiecujący, więc czekam na wyniki mistrzostw Polski i po nich być może w składzie kadry na mistrzostwa świata zrobię małą rewolucję.
Przed kadrą szblistek natomiast obóz szkoleniowy w USA. - W niedzielę wylatujemy do Colorado Springs. Nie ma co ukrywać, że to zgrupowanie mamy dzięki temu, że trenerem Amerykanek jest znakomity polski szkoleniowiec Edward Korfanty - stwierdzł Andrzej Molatta.
Dodał, że obóz powinien przynieść spore korzyści. - Mają tam być też Ukrainki, Kanadyjki i Angielki. Myślę, że to dobry szlif przed mistrzostwami świata w Paryżu, gdzie liczę na dobry występ np. Bogny Jóźwiak. W drużynie po mistrzostwach Europy jesteśmy wprawdzie na piatym miejscu, ale w Paryżu wystąpią dodatkowo znakomite reprezentacje Chin, Stanów Zjednoczonych, czy Korei. Na pewno będziemy ostro walczyć - zapewnił szkoleniowiec.


Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.