Architekt sukcesów chińskich sportowców przeszedł na emeryturę
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-08-18, 13:06 | źródło: PAP
Chiński wiceminister sportu 60-letni Cui Dalin, którego uważa się za architekta sukcesów jego rodaków na letnich igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, przeszedł na emeryturę. Gospodarze zdobyli na tej imprezie aż 100 medali, w tym 51 złotych.
Jak najlepsze przygotowanie chińskich sportowców do olimpiady w Pekinie było głównym zadaniem Cui Dalina. - USA i Rosja są od nas silniejsze. Jesteśmy daleko w tyle, szczególnie jeśli chodzi o lekkoatletykę, pływanie i inne sporty wodne - grzmiał na rok przed igrzyskami.
Przez 12 miesięcy jednak wiele zmienił. Pomimo że był wierny Komunistycznej Partii Chin, zastosował rozwiązania, które nie wszystkim dygnitarzom przypadły do gustu. Zgodził się m.in. na zatrudnienie zagranicznych trenerów (w sumie 38) i współpracę psychologów ze sportowcami. W efekcie Chiny zajęły pierwsze miejsce w klasyfikacji medalowej IO 2008.
Za jego kadencji wybuchło jednak również kilka afer. Przed olimpiadą w Sydney w 2000 roku odesłano do domu sześć chińskich biegaczek długo- i średniodystansowych (w tym rekordzistki świata), po tym jak w ich krwi wykryto środki dopingujące. Ich trener słynny Ma Junren zapewniał, że dobre wyniki były efektem wysokogórskiego treningu w Tybecie i picia toników z krwi żółwia. Nie wierzyli w to nawet Chińczycy, ale Dalin w pełni popierał Junrena i był wielkim zwolennikiem jego metod szkoleniowych.
W ubiegłym roku w chińskim futbolu wybuchła afera korupcyjna, w której zatrzymano najważniejszych działaczy piłkarskich, w tym szefa Chińskiej Federacji Piłki Nożnej (CFA) - Nan Yonga. Wcześniej Dalin wyrażał chęć pokierowania CFA, ale przez aferę korupcyjną zrezygnował z ubiegania się o stanowisko prezesa tej organizacji.


Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.