Trudne, ale udane treningi wioślarek w Zakopanem

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-07-27, 17:40 | źródło: PAP

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Wioślarska kadra osad wagi lekkiej kobiet zakończyła zgrupowanie w Zakopanem. Zdaniem trenera naszych zawodniczek Przemysława Abrachamczyka pobyt pod Tatrami był bardzo udany.

- Tradycyjnie w okresie startowym odbywamy zgrupowanie w Zakopanem i to się od lat sprawdza. Tym razem były to głównie kilkugodzinne marszobiegi po górach i kilkudziesięciokilometrowe wycieczki rowerowe. Nie zabrakło siłowni no i ergometrów, ponieważ całkowicie nie możemy odejść od ćwiczeń specjalistycznych. Obóz trudny, ale bardzo udany - podsumował zgrupowanie pod Tatrami trener osad wagi lekkiej kobiet Abrachamczyk.

Na zgrupowaniu przebywały m.in. aktualne wicemistrzynie świata w dwójce podwójnej wagi lekkiej Agnieszka Renc i Magdalena Kemnitz oraz jedynka - Weronika Deresz. - Pobyt w Zakopanem to duża odskocznia od dnia codziennego. Na wodzie trenujemy od marca do listopada, ale to głównie tutaj budujemy zdrowie i wytrzymałość co potem, w sezonie startowym, procentuje - stwierdziła Magdalena Kemnitz.

Wioślarka dodała, że wprawdzie plany pokrzyżowała trochę pogoda, jednak z treningów jest bardzo zadowolona. - Pokonałyśmy m.in.trasę z doliny Kościeliskiej przez Czerwone Wierchy na Kasprowy Wierch. Piękne widoki i bardzo udany trening. Były też wyprawy rowerowe. Trasy różne - w kierunku Łysej Polany i Bukowiny, czy przez Ząb do Chochołowa i Witowa - powiedziała Kemnitz.

- Dla mnie najtrudniejsze było wejście na Ciemniak z doliny Kościeliskiej. Najdłuższa trasa tego zgrupowania, ale pogoda była na szczęście piękna więc widoki wynagrodziły spory wysiłek - oceniła Agnieszka Renc.

Zapytana o nastroje przed najbliższymi zawodami Magdalena Kemnitz powiedziała, że są zdecydowanie bojowe. - Nawet bardzo bojowe. Zwłaszcza, że podczas startu w Pucharze Świata w Lucernie złapałyśmy promyk nadziei, że wraca ta jazda z zeszłego roku. To nas napawa optymizmem i chęcią do walki.

Kemnitz dodała, że akademickie mistrzostwa świata na Węgrzech (13-15 sierpnia) to nie jest może najwyższej rangi impreza, ale dla niej i Agnieszki Renc ważny start. - Do każdych zawodów staramy się przygotować jak najlepiej. Tak będzie i tym razem zwłaszcza, że to wstęp do ważnych wydarzeń tego sezonu - mitrzostw Europy (Portugalia 10-12 września) i świata (Nowa Zelandia 31 października - 7 listopada), które pokażą jak ten rok przepracowałyśmy i na ile nas stać - podkreśliła Magdalena Kemnitz.

Z mistrzostwami świata w Nowej Zelandii spore nadzieje wiąże trener Przemysław Abrachamczyk. - Tam w 1976 roku polska dwójka Grzegorz Nowak i Adam Tomasiak zdobyła brązowy medal. Wierzę, że co najmniej uda nam się ten sukces powtórzyć.

Zapytany o szanse medalowe w najbliższych zawodach Abrachamczyk powiedział, że w akademickich MŚ dwójka podwójna wagi lekkiej powinna zdobyć jeden z medali. - Duże nadzieje pokładam też w skeefistce Weronice Deresz. Uważam, że wreszcie w tym sezonie powinna ruszyć do przodu po pechowym okresie w jej karierze - jak nie choroba to kontuzja powodowały, że przed startami nie była w pełni dysponowana. W mistrzostwach Europy natomiast powinniśmy powalczyć o finały - stwierdził szkoleniowiec.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.