Mateusz Nycek: Sport czy cyrk?
autor: Mateusz Nycek | 2010-05-13, 12:00 | źródło: inf. własna
Gala MMA w Katowicach i walka Mariusz Pudzianowski - Yusuke Kawaguchi była widowiskiem nie tyle sportowym, co cyrkowym i telewizyjnym z gatunku reality show. Zadziwiające, że podczas gdy cała sportowa Europa pasjonuje się ostatnimi kolejkami piłkarskich lig, gdy oczy kibiców zwrócone są na Grand Prix Szwecji na żużlu i Grand Prix Formuły 1 w Barcelonie oraz startujące Giro d’Italia, w Polsce można odnieść wrażenie, że najważniejszym sportowym wydarzeniem weekendu była walka mało znaczących zawodników w mało znaczącej dyscyplinie.
Balon medialny wokół walki MMA Pudzianowski - Kawaguchi został tak napompowany, iż można było odnieść wrażenie, że mamy do czynienia co najmniej z walką o mistrzostwo świata trzech kategorii w bokserskiej wadze ciężkiej. Tymczasem mieliśmy do czynienia, ze stylizowanym na amerykański wrestling, medialnym show, marketingowo i PR-owsko przygotowanym znakomicie, ale z prawdziwym sportem mającym niewiele wspólnego. Kreowanie całej otoczki wielkiego rzekomo sportowego wydarzenia, wokół kilku minut prymitywnej nawalanki bez żadnych wymiernych zasad i żadnego głębszego sensu, świadczy o całkowitym przeroście rozdmuchanej formy nad jałową i pustą treścią. W dodatku zasadniczo przyczynił się do tego fakt, że niektóre redakcje sportowe zachowują się bardziej jak agencje marketingowe i promocyjne.
Więcej niż prawdziwego sportu było w tym wszystkim teatru, cyrku i podobieństw do telewizyjnych reality show. Prawdziwa sportowa rywalizacja, która wiele znaczy, zastąpiona została medialną i marketingową propagandą, że oto w piątkowy wieczór w Katowicach na naszych oczach działa się wielka sportowa historia. Tymczasem prawdziwego sportu i prawdziwych sportowych emocji nie da się zastąpić sztucznie rozdmuchanym cyrkiem bez żadnej znaczącej sportowej stawki.
Oczywiście docenić należy wysiłek zawodników Pudzianowskiego i Kawaguchi. Docenić można nawet skuteczne marketingowe chwyty organizatorów. Telewizje mają przecież prawo do pokazywania "polskiego wrestlingu", cyrku i reality show. Widzowie również, wedle swoich upodobań, mają prawo to oglądać i nawet się tym emocjonować.
I jedno tylko powstaje pytanie, czy to jeszcze sport jest, czy już błaznowanie?



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.