Andrejs Ignatowicz nie zagra w Toruniu
autor: Mariusz Wójcik | 2010-09-02, 12:15 | źródło: Nowości
Wiele wskazuje na to, że najbliższym sezonie w barwach pierwszoligowych Sokołów Toruń nie zobaczymy łotewskiego napastnika, Andrejsa Ignatowicza. Jak tłumaczy sam zawodnik, nie mógł już dłużej czekać i wyjechał na testy do Tytana Klin.
Sokołom Toruń udało się uzyskać zgodę na występy trzech obcokrajowców w składzie klubu pierwszoligowego. Działaczom z Torunia udało się już ustalić warunki finansowe z obrońcami: Tomasem Bluksem i Edgarsem Adamowiczem. Tymczasem na rozwój wydarzeń dłużej nie mógł czekać łotewski napastnik, Andrejs Ignatowicz. - Miałem czekać do wtorku na ewentualne zmiany w przepisach - przyznał 43-letni Łotysz.
Kiedy Ignatowicz wrócił na Łotwę otrzymał bardzo intratną ofertę. Zainteresowanie zawodnikiem wyraził bowiem rosyjski, Tytan Klin. - Po moim powrocie do domu, kilka dni temu, pojawiła się jednak konkretna propozycja z Tytana Klin. Powiedziano, że mam przyjechać natychmiast, co może mi pomóc w angażu w tej rosyjskiej drużynie. Proszę zrozumieć, nie mogłem czekać - wyjaśnia na łamach Nowości zawodnik.
Na wtorkowym posiedzeniu zarządu PZHL przyjęto tymczasem w poczet członków PZHL Klub Sportowy Toruń Hokejowa Spółka Akcyjna. Przyjecie w poczet związku pomoże również przejąć przez nowo powstałą spółkę drużynę stworzoną przez Sokoły Toruń.



Zaloguj się aby dodać komentarz
Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.