Porażka kadrowiczów, sędzia bije zawodników - relacja z drugiego dnia międzynarodowego turnieju w Sosnowcu

autor: Olga Krzysztofik | 2010-08-21, 00:30 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W drugim dniu sosnowieckiego turnieju kibice mogli obserwować polsko-zagraniczne spotkania, które jednak nie zgromadziły tłumów na trybunach. Mimo to hokeiści zaprezentowali się z najlepszych oraz najgorszych stron. Zwycięscy do szatni schodzili Czesi oraz Łotysze. Natomiast wieczorne spotkanie zostało urozmaicone przez sędziego.

W pierwszym spotkaniu reprezentanci naszego kraju zmierzyli się z czeskim HC Ocelari Trzyniec. Był to mecz pomiędzy zwycięzcami z dnia otwarcia turnieju.

Gra była zacięta, zarówno jedna jak i druga ekipa miały okazje otworzyć wynik spotkania, ale uniemożliwiały im to skuteczne interwencje bramkarzy. W 12 minucie wyśmienitą sytuację miał Mikołaj Łopuski, ale nie trafił ani za pierwszym razem, ani z dobitki. Minutę później Igor Bobcek i Maciej Urbanowicz wdali się w bójkę, którą wygrał Polak. Niestety, w 14 minucie błąd kadrowiczów wykorzystał Josef Hrabal, który trafił z bliskiej odległości (0:1).

W drugiej tercji gra początkowo była wyrównana, potem inicjatywę przejęli Czesi, a Polaków przed stratą bramki ratował Przemysław Odrobny. Nasi reprezentanci odpowiadali na napór rywali strzałami, których ilość systematycznie się zwiększała. W 35 minucie Leszek Laszkiewicz, grając w przewadze, mocno posłał krążek prosto w bramkarza.

W 45 minucie reprezentacja miała okazję, by wyrównać wynik, przez 27 sekund grała bowiem w podwójnej przewadze. Strzelił Miroslav Zatko, ale hokeiści Ocelari wybili krążek pod polską bramkę. Była to jedna z wielu akcji podczas kilkuminutowego ataku podopiecznych Wiktora Pysza, ale tak samo jak reszta nie przyniosła efektu w postaci remisu. Pod koniec tej części meczu bramka Odrobnego była nieustannie atakowana, a na 3 minuty przed końcową syreną w słupek trafił Hrabal. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Ocelari 1:0.

Reprezentacja Polski - HC Ocelari Trzyniec 0:1 (0:1, 0:0, 0:0)
0:1 Josef Hrabal, Jakub Orsara, Jiri Polansky 14' (w przewadze)

Składy:

Polska: Odrobny - Wajda, Kłys, Laszkiewicz, Pasiut, Witecki - Kubat, Zatko, Wróbel, T. Kozłowski, Łopuski - Rompkowski, Dabkowski, Urbanowicz, Rzeszutko, Danieluk - Skrzypkowski, Csorich, Gruszka, Dziubiński, Dziewiecki

Ocelari: Stefl - Hrabal, Hudec, Skumat, Polansky, Hampl - Bobcek, Vagner, Podesva, Miculka, Orsava - Kolafa, Stach, Vrba, Kapica, Kania oraz Sakrajda

Kary: Reprezentacja - 16 min, Ocelari - 12 min

Najlepsi zawodnicy:
Przemysław Odrobny (Polska) oraz Josef Hrabal (Ocelari Trzyniec)


W wieczornym spotkaniu naprzeciwko siebie stanęły ekipy Zagłębia Sosnowiec oraz Metalurgu Lipawa.

Już w 24 sekundzie gospodarze stracili gola po uderzeniu Artoma Gnidenko (0:1). W ciągu pierwszych 10 minut gry sosnowieccy hokeiści zdołali przenieść akcję pod bramkę rywali zaledwie cztery razy! W 15 minucie z szybką kontrą wyszli Łotysze i podwyższyli na 0:2. Po 16 minutach od rozpoczęcia rywalizacji gospodarze weszli w grę i mieli w krótkim czasie aż trzy szanse na umieszczenie krążka w bramce.

Drugą tercję Zagłębiacy rozpoczęli o wiele lepiej, przede wszystkim nie stracili gola, a co więcej mieli okazje, by po raz pierwszy pokonać Marisa Jucersa. W 28 minucie Vladimir Luka miał dwie sytuacje, by tego dokonać, ale ani razu mu się nie udało. Po jednej z nieudanych akcji gospodarzy, Metalurg wykorzystał swoją szansę (0:3). W 33 minucie sosnowiczanie wreszcie przebili się przez łotewski mur (1:3). Po tej akcji złapali oni wiatr w żagle, byli w stanie bowiem wyprowadzić atak, grając w osłabieniu. Podopieczni Wojciecha Matczaka byli na fali wznoszącej, co udowodnili zdobywając drugiego gola strzałem z krótkiej odległości (2:3).

W 43 minucie z dobitki trafił Valeryi Filimonov (2:4). Gospodarze cały czas próbowali niwelować straty, ale Metalurg miał zdecydowanie więcej sytuacji strzeleckich. W 55 minucie przed utratą kolejnej bramki sosnowicką ekipę uratował Rafał Cychowski, który wybił krążek tuż sprzed linii bramkowej. W 59 minucie łotewską obronę pokonał Milan Baranyk, ale gol nie został uznany przez sędziego, bo padł ze spalonego. Natomiast na 9 sekund przed końcem do pustej bramki Zagłębia trafił Gnidenko (2:5). Tuż potem sędzia liniowy uderzył Robina Bacula, a do walki włączył się Luka. Czas się skończył, wojna w sosnowieckim boksie również.

KH Zagłębie Sosnowiec - Metalurg Lipawa 2:5 (0:2, 2:1, 0:1)
0:1 Artom Gnidenko, Valeryi Filimonov 24 sek
0:2 Arturas Katulis, Edis Brahamanis 15'
0:3 Vladimir Mamonov, Juriy Navarenko 31'
1:3 Robin Bacul, Vladimir Luka 32'
2:3 Milan Baranyk, Oktawiusz Marcińczak 37'
2:4 Valeryi Filimonov, Vladimir Mamonov 43'
2:5 Artom Gnidenko 60'

Składy:

Zagłębie: Dzwonek - Galvas, Stepień, Bacul, Antonovic, Luka - Cychowski, Marcińczak, Jaros, Sarnik, Kolanos - Mazurek, Duszak, M. Kozłowski, Dołęga, Podsiadło - Kisiel, Białek, Twardy, Voznik, Baranyk

Metalurg:: Zabotinskiy – Feldmanis, Navarenko, Mamonov, Gnidenko, Filimonov – Katulis, Gubin, Brahmanis, Brancis, Skvorcov – Demiters, Kniksts, Bajruns, Paulovs, Zeltins – Alisauskas, Rojoza, Jass, Gravitis, Dilevka oraz Abolins

Kary: Zagłębie - 28 min, Metalurg - 22 min

Najlepsi zawodnicy:
Robin Bacul (Zagłębie Sosnowiec) oraz Vladimir Mamonov (Metalurg Lipawa)


Program trzeciego dnia Międzynarodowego Turnieju w Sosnowcu:
21 sierpnia, sobota:
16:30 Reprezentacja Polski - Metalurg Lipawa
20:00 KH Zagłębie Sosnowiec - HC Ocelari Trzyniec

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
khj

"Ładnie" się Urban bił?

Tomek

jak sie nie zrobi nic z tą chołotą zwaną polskimi sędziami to nigdy naszej hokej nie będzie zmierzał w kierunku normalności, ot taka jest prawda