MŚ w hokeju: Po meczu Czechy - Szwecja: Takie sytuacje zdarzyły mi się może raz-dwa w karierze

autor: Michał Gałęzewski | 2010-05-23, 09:12 | źródło: iihf.com, inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Reprezentacja Czech jako pierwsza awansowała do finału Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie. Po wygranym półfinale ze Szwecją, Czesi nie ukrywali swojej radości. Czeka ich spotkanie z Rosją o złoty medal.

- To naprawdę wspaniałe uczucie - powiedział na łamach oficjalnej strony IIHF bramkarz reprezentacji Czech, Tomas Vokoun. - Przedzieraliśmy się przez Rundę Eliminacyjną i prawie nam się to nie udało. Byliśmy w takiej sytuacji, że po prostu musieliśmy wygrać z Kanadą i gdybyśmy przegrali, pojechalibyśmy do domów. W rundzie eliminacyjnej przegraliśmy z Norwegami i stawia nas to w bardzo złym miejscu. Pokonaliśmy jednak kilka naprawdę dobrych zespołów, a ze Szwedami wygraliśmy dwukrotnie - powiedział jeden z bohaterów tegorocznych Mistrzostw Świata w hokeju na lodzie.

Zwycięstwo ze Szwecją nie byłoby możliwe, gdyby Karel Rachunek nie zdobył bramki na 8 sekund przed końcową syreną. - Gram w hokeja już bardzo długi czas, ale takie sytuacje zdarzyły mi się może raz-dwa w karierze - przyznał podekscytowany Vokoun. - Jeszcze tydzień temu nikt nie dawał nam szans - dodał Jaromir Jagr. - Jestem bardzo zadowolony z chłopaków. Teraz czeka nas finał - dodał kolejny gwiazdor czeskiej reprezentacji.

Szwedów czeka natomiast walka o brązowy medal. - Gramy naprawdę dobry turniej i byłoby przykro, gdybyśmy wrócili do domów bez medali. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy i zagramy przede wszystkim dla Bengta Ake Gustafssona, dla którego jest to ostatni turniej - wypowiedział się Victor Hedman.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.