MŚ w hokeju do lat 20 w Gdańsku: Festiwal strzelecki w Olivii - relacja z meczu Białoruś - Chorwacja

autor: Michał Gałęzewski | 2009-12-18, 15:53 | źródło: inf. własna

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zdecydowanym zwycięstwem Białorusi w stosunku 16:4, zakończył się mecz reprezentacji naszych wschodnich sąsiadów z Chorwacją. Ostatni mecz, dotychczasowy outsider grać będzie przeciwko Polsce.

Pierwsza bramka w meczu padła już w 70 sekundzie spotkania. Strzelił ją Nikita Remezov. Później dominacja Białorusinów nie zostawiała żadnych wątpliwości. Dzięki temu w 11 minucie było 5:0 i było wiadome, kto wygra to spotkanie. Białorusini nie dość, że grali znakomicie podczas gry w pełnych składach, to jeszcze wykorzystali jedyną grę w przewadze w tej tercji. Przy dużym prowadzeniu po raz pierwszy na taflę wyjechał drugi bramkarz Białorusi, Stanislav Artynski. Pod koniec tercji po błędzie bramkarza Andreja Vasilievicia, Remezov strzelił siódmą bramkę dla Białorusinów i ustalił wynik na rekordowe 7:0.

W przerwie trener Danijel Kolombo zmienił Vasilievicia na najlepszego bramkarza swojej reprezentacji, Matiję Tackovicia. Już w 22 minucie Chorwaci zdobyli kontaktową bramkę. Po minięciu obrońcy, bramkarza przechytrzył Petar Trstenjak i było 7:1. W 25. minucie sytuacja wróciła jednak do "normy" i Białorusini znów cieszyli się z podwyższenia prowadzenia. Tym razem Igor Revenko posłał krążek obok bramkarza tuż do siatki Chorwatów.

Do końca meczu Białorusini zdecydowanie kontrolowali sytuację i wyglądało to tak, że chcą wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Chorwaci zdołali nawet strzelić Białorusinom trzy bramki! Stało się to między innymi dzięki znakomitej dwójkowej akcji. W środkowej części pola, krążek zdobył Borna Silovic i w sytuacji sam na sam znalazł się Borna Rendulic, po czym pokonał słabo broniącego drugiego bramkarza Białorusi - Stanislava Artynskiego.

Ten przykład był jednak wyjątkiem. W pierwszym spotkaniu rozegranym w piątek w Hali Olivia na lodzie dominowała zdecydowanie Białoruś. Aby przetestować grę w sześciu zawodników, w ostatnich sekundach podczas gry w przewadze, trener Białorusi zdjął bramkarza. Przyniosło to efekt w postaci dobicia niedoświadczonej reprezentacji Chorwacji. W ostatniej sekundzie meczu, 16 bramkę zdobył Remezov i ustalił wynik na 16:4.

Białoruś - Chorwacja 16:4 (7:0, 5:1, 4:3)
1:0 - Nikita Remezov (Valeri Boyarskih) 2'
2:0 - Sergei Korolik (Alexei Sadovik) 4'
3:0 - Sergei Bogoleisha (Yevgeni Solomonov) 9'
4:0 - Alexander Kachan (Sergei Korolik) 10'
5:0 - Sergei Drozd (Igor Revenko) 11'
6:0 - Roman Malinovski (Vadim Yerokho) 18' PP
7:0 - Nikita Remezov (Vyacheslav Raitsov, Sergei Sheleg) 20'
7:1 - Petar Trstenjak (Nikola Senzel) 22'
8:1 - Igor Revenko (Sergei Drozd, Mikhail Khoromando) 25'
9:1 - Yevgeni Solomonov (Nikolaj Suslo, Kiril Brikun) 31'
10:1 - Alexander Kachan (Roman Malinovski, Sergei Korolik) 32'
11:1 - Nikolai Suslo (Yevgeni Solomonov, Kiril Brikun) 36' PP
12:1 - Sergei Drozd (Igor Revenko) 40'
12:2 - Jan Zizanovic (Mario Cunko) 44'
13:2 - Roman Malinovski (Sergei Korolik) 52'
13:3 - Borna Rendulic (Borna Silovic) 55'
14:3 - Sergei Drozd (Alexander Semochkin) 55'
14:4 - Borna Rendulic (Dominik Kanaet) 58'
15:4 - Alexander Semochkin (Vyacheslav Raitsov) 59'
16:4 - Nikita Remezov (Igor Revenko, Sergei Sheleg) 60' PP

Składy:

Białoruś: Borodulia (18' Artynski) - Sadovik (2), Khoromando, Revenko, Semochkin, Drozd - Raitsov, Sheleg, Remezov, Boyarskih (2), Maliavka - Yerokho, Bogoleisha, Brigun, Suslo, Solomonov - Korolik, Malinovski, Kachan.

Chorwacja: Vasilievic (Tackovic) - N.Trstenjak, Silovic, Blagus (2), Kanaet, Rendulic - Sijan, Senzel (2), P.Trsetnjak, Lovrencic (2), Bozic - Srketic, Delic, Lazic (2), Cunko, Zizanovic - Vecaj, Videk, Ruzdjak, Brencun, Supih Kvaternik

Kary: Białoruś - 4 min, Chorwacja - 8 min.

Najlepszy zawodnik Chorwacji: Borna Silovic.

Najlepszy zawodnik Białorusi: Sergei Drozd.

Strzały: 60:16 (19:3, 23:7, 18:6).

Interwencje bramkarzy: 12:44 (3:12, 6:18, 3:14).

Widzów: 50.

Po meczu powiedzieli:

Enio Sacilotto (trener Chorwacji): Zaczęliśmy mecz z trzecim bramkarzem i wpuścił każdą bramkę, jaką mógł wpuścić. Przyznam, Białoruś, to drużyna o największych umiejętnościach w całym turnieju. Był to otwarty hokej, ale grając w taki sposób nie mogliśmy nic zrobić, bo rywale byli za dobrzy. Mieliśmy 4-5 zaledwie zawodników, którzy mogliby zagrozić Białorusinom. Jeśli chodzi o wczorajszy mecz, to dziś graliśmy z najlepszym zespołem turnieju. Włosi mieli szczęście, że wygrali w pierwszych meczach. Nie ukrywam, że wczoraj też mogliśmy stracić dużo więcej bramek, Włosi mieli po prostu pecha.

Vasili Spiridonov (trener Białorusi): Zarówno my, jak i Chorwaci graliśmy otwarty hokej. Lepsza była Białoruś i wygrała. Na koniec meczu chcieliśmy grać w przewadze. Jeśli chodzi o ostatni mecz dzisiejszego dnia, to Polska żeby wygrać z Włochami nie może się ich przestraszyć. Gdy wasi zawodnicy muszą wierzyć w siebie. Uważam, że Polska jest faworytem meczu z Włochami.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.